Dziwne ślady na nowej elewacji drewnianej. Pomocy!

Techniczne aspekty zwalczania korozji biologicznej
motoolo
Posty: 29
Rejestracja: wt 21 cze, 2011

Dziwne ślady na nowej elewacji drewnianej. Pomocy!

Post autor: motoolo » sob 05 sty, 2013

Dzisiaj byłem na działce i to co zobaczyłem zwaliło mnie z nóg.
Ale od poczatku.
Elewacja wykonana z drewna świerkowego w lipcu 2012. Malowana 2 x impregnatem technicznym SADOLIN BASE , potem 2 x impregnatem SADOLIN CLASIC kolor jasny dąb.
Do listopada elewacja wygladała idealnie. Od listopada dziś byłem pierwszy raz na działce i elewacja wygląda tragicznie co widać na załączonych zdięciach. Najgorzej wygląda ściana południowa a najlepiej północna(dość ciekawe) Jak sądzicie co to jest? sinizna? Co teraz z tym zrobić?
Załączniki
2.JPG
1.JPG
3.JPG


Leksus
Posty: 59
Rejestracja: ndz 21 mar, 2010
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Leksus » pn 07 sty, 2013

Prawdopodobnie Grzyby pleśniowe nie zostały usunięte podczas obróbki drewna w suszarni lub weszły przy złym składowaniu materiału i teraz przy wilgotności drewna powyżej 25% wesoło sobie rosną. Również wątpię w to że został zastosowany Sadolin Base może ktoś olał sprawę i tylko powiedział że pomalował . O odpowiedź co z tym zrobić poproś swojego Wykonawcę i przedstawiciela z Sadolinu.

motoolo
Posty: 29
Rejestracja: wt 21 cze, 2011

Post autor: motoolo » wt 08 sty, 2013

Wykonawcą jestem ja. I napewno było malowane SADOLINEM BASE , sam to robiłem. A reklamacje zgłosiłem wczoraj do Sadolinu .
Ktoś ma jeszcze jakieś pomysły?

motoolo
Posty: 29
Rejestracja: wt 21 cze, 2011

Post autor: motoolo » pt 11 sty, 2013

Jestem na przyszły tydzień umówiony z panem z działu reklamacji Sadolin. Mają przyjechać i zobaczyć jak to wyglada i wyrazić opinię co dalej. Wstepnie po zobaczeniu zdięć stwierdzili że to jest sinizna.
Ciekawe co dalej? Skad się na pomalowanych deskach wziała sinizna skoro impregnaty Sadolinu mają zabezpieczać przed nią.
Może ktoś ma doświadczenie z Sadolinem czy przyznaja się że to wina słabych właściwości zabezpieczających ich preparatów?

Leksus
Posty: 59
Rejestracja: ndz 21 mar, 2010
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Leksus » pt 11 sty, 2013

To informuj informuj bo jestem ciekaw co stwierdzi Sadolin i jakom opinie wyda.

motoolo
Posty: 29
Rejestracja: wt 21 cze, 2011

Post autor: motoolo » wt 15 sty, 2013

Dziś był przedstawiciel Sadolinu. Spisał protokół , wział próbki impregnatów i desek. Wstępnie stwierdził że to sinizna.
Co ciekawe zwróciliśmy uwagę że jest tylko porażona ta część desek które były malowane Sadolinem Base.
Ze względów oszczędnościowych np. podbitki były malowane preparatem Penetrin z Altaxinu i na nich nie ma żadnych plam czy przebarwień.
Nawet scinki desek od kilku miesięcy leżące na ziemi (teraz zamoczone i obsypane śniegiem) sa czyste a te które pomalowane były Base sa w czarne kropki. Jak dla mnie ewidentnie wskazuje to jakiś feler preparatu Sadolin Base.
Deski które do dziś leżą w środku domku te pomalowane jak i surowe są wolne od wszelkich wad , objętne czy traktowane Penetrinem czy Base ,wilgotnosć desek zmierzona przy przedstawicielu 15% , (deski na elewacjji w przedziale 18-23% w zależności od miejsca zamontowania , a od ponad tygodnia sypie śnieg lub pada deszcz)
Teraz pozostało mi czekać na odpowiedź z Sadolin

Subfosylny
Posty: 107
Rejestracja: pn 28 lut, 2011
Kontakt:

Post autor: Subfosylny » pn 21 sty, 2013

Penetrin jest lepszym środkiem i dla tego masz lepszy efekt. Zawartość w Penetrinie Propikonazolu wiele tłumaczy.

rps
Posty: 166
Rejestracja: wt 05 sty, 2010
Lokalizacja: Wołomin

Post autor: rps » sob 26 sty, 2013

niektóre marki są zdecydowanie przereklamowane a także nieuzasadnione są wysokie ich ceny. Zwykły Drewnochron pewnie byłby 10razy lepszy. Tu mamy negatywny przykład Sadolinu, a ja doświadczyłem czegoś podobnego(choć nie aż tak intensywnie) na Tikkurili Valti Expert. Co prawda nie był zastosowany podkład a tylko 2 warstwy koloru i po 1,5roku impregnat wypaliło słońce i wymyła woda, miejscami pojawiły się grzybek w postaci czarnych plamek. Miejsca przyczerniałe potraktowałem preparatem na grzyba Altaxu, po wyschnięciu przetarłem papierem ściernym i potem pomalowałem raz impregnatem bezbarwnym i 2 warstwami kolorowego Vidaronu. Kiedys tez sparzyłem się na lakierobejcy Sadolinu - ławka była na słońcu i lakierobejca odprysnęła. Generalnie wg mnie Sadolin i Tikkurila są drogie i do bani. Lepiej kupić Drewnochron, Vidaron lub Altax.Wiadomo też że żaden impregnat nie jest wieczny i jakiś procent ubytku impregnatu po każdym roku jest dopuszczalny co można przeczytać w warunkach gwarancji producentów, ale nie może byc tak że po roku połowy impregnatu nie ma lub drewno przyczernieje. Zatem aby utrzymać dobry efekt co roku trzeba przeglądać elewację i naprawiać ubytki a całość odświeżyć na pewno częściej niż co 5 lat, szczególnie jak kolor jest jasny a drewno narażone na intensywne działanie słońca i deszczu. Moja altana na podwórzu nie jest intensywnie atakowana przez słońce i deszcz (malowana Vidaronem mahoń amerykański + podkład) i juz prawie 2 lata minęło i wygląda jak nowa. Kompletnie żadnych oznak starzenia. Zaś domek letniskowy -wspomniany na początku - ostro nasłoneczniony i w jaśniejszym kolorze (sosna) już trochę gorzej znosi te warunki atmosferyczne, dlatego zamierzam co roku inwestować w dużą bańke Vidaronu i poświęcić pół dnia na odświeżenie domku jedną warstwą. Ładnie wygląda i śpie spokojnie że drewno dobrze zabezpieczone.
rps

motoolo
Posty: 29
Rejestracja: wt 21 cze, 2011

Post autor: motoolo » ndz 27 sty, 2013

Niestety przedstawiciel Sadollin odrzucił reklamacje , twierdząc że drewno było wcześniej zainfeowane sinizną, oraz że została zastosowana zbyt mała ilość Sadolinu BASE.
Walka trwa nadal

rps
Posty: 166
Rejestracja: wt 05 sty, 2010
Lokalizacja: Wołomin

Post autor: rps » pn 28 sty, 2013

a co się będą narażać na koszty, lepiej się wyprzeć i mieć z bańki a klient niech się martwi. Ciekawe jak tłumaczy, że to samo drewno tylko że pomalowane Penetrinem leżące na ziemi jakoś dobrze wygląda mimo bardziej niesprzyjających warunków. Walczyć pewnie można ale bez prawnika to się tu chyba nie obędzie i trzeba sobie policzyć. Jednocześnie trzeba zadbać o to, aby stan desek się nie pogorszył. Ja bym chyba do renowacji skorzystał z produktów altaxu. Jak się ociepli to bym pomalował Boramonem grzybobójczym aby zahamować rozwój grzyba, a jak wiosną deski przeschną to szlifierka w rękę (dobrze że deski są płaskie a nie przyokrąglane), a potem penetrin i dwie warstwy impregnatu. Można przy okazji zmnienić kolor na trochę ciemniejszy. Ja popełniłem ten błąd i wybrałem na poczatku jasny kolor, ale takie kolory gorzej znoszą warunki atmosferyczne głównie na słońce i widać na nim wszystkie plamki. Kolor troche ciemniejszy (nie mówię tu o ciemnych brązach ale np jakiś teak czy mahoń itp) może też zamaskować sine plamy. Kiedys pomalowałem siny słup drewniany vidaronem mahoń amerykański. Przed oheblowaniem leżał 2 lata w tartaku na słońcu i deszczu no i plamy sinizny na świeżym drewnie były dość spore i wyraźne, ale po pomalowaniu kompletnie ich nie było widać, mimo że widać słoje drewna bo nie jest to jakiś bardzo ciemny kolor...
Pozdrawiam
rps

Spółka Stollux
Posty: 19
Rejestracja: śr 25 lip, 2012
Kontakt:

Post autor: Spółka Stollux » pt 12 kwie, 2013

W przypadku zaatakowanego drewna przez siniznę należy użyć związków sodu, chlorku wapnia, szczawianów, a następnie zmyć powierzchnię drewna środkami zobojętniającymi. Większość z wybielaczy działa poprzez reakcję chemiczną z grzybnią, w wyniku której jest ona utleniana, a drewno odzyskuje naturalną barwę.

rps
Posty: 166
Rejestracja: wt 05 sty, 2010
Lokalizacja: Wołomin

Post autor: rps » pt 12 kwie, 2013

myślę że przeciętnemu Kowalskiemu należy podpowiedzieć jakieś konkretne środki, same nazwy substancji chemicznych nie pomogą za wiele
rps

motoolo
Posty: 29
Rejestracja: wt 21 cze, 2011

Post autor: motoolo » czw 16 maja, 2013

Dokładnie tak!
Czy można prosić o konkretne nazwy środków uzytkownika "Spółka Stollux".
A co do sprawy z Sadolinem to przed kilkoma dniami wpłynęło na moje konto odszkodowanie wypłacone przez
przedstawicela Sadolin :-).
Niestety nie mogę podać szczegółów ale gdybyście coś musieli reklamować to jeśli odrzucą zgłoszenie reklamacyjne , nie bawcie się w żadne próby dogadania się , tłumaczenia tylko odrazu do prawnika oddajcie sprawe bo
tylko to na nich działa.

rps
Posty: 166
Rejestracja: wt 05 sty, 2010
Lokalizacja: Wołomin

Post autor: rps » czw 16 maja, 2013

Sadolin bardzo ładnie się reklamuje i trzyma wysokie ceny, że człowiek myśli że za tym idzie jakość, a tu lipa. Gdyby byli pewni swego to by poszli w spór sądowy, wszak stoi za nimi koncern Akzo Nobel i prawników mają na pewno wielu.
Gratuluję pomyślnego załatwienia sprawy. Pozdrawiam
rps

motoolo
Posty: 29
Rejestracja: wt 21 cze, 2011

Post autor: motoolo » czw 16 maja, 2013

I to właśnie AkzoNobel wypłacił odszkodowanie po otrzymaniu pisma od mojego prawnika.
A co do reklam zapraszam do zapoznania się z warunkami gwarancji tak mocno ostatnio reklamowanego Vidaronu :mrgreen:

rps
Posty: 166
Rejestracja: wt 05 sty, 2010
Lokalizacja: Wołomin

Post autor: rps » czw 16 maja, 2013

kiedyś czytałem o tych gwarancjach i chyba nawet ten regulamin Vidaronu. Najlepsze jest to że są limity procentowego ubytku, takie że po tych 6 latach chyba ok połowy impregnatu może nie być :-)

Tak czy inaczej takie napisy w stylu 4,5,6 czy więcej lat ochrony to marketing. W praktyce dużo zalezy od ekspozycji na warunki atmosferyczne. Jak ostro świeci słońce i pada to co 2 lata trzeba przemalować, a jak powierzchnia bardziej osłonięta to i 5 lat bedzie jak nowa.

Vidaron mimo wszystko oceniam wysoko. Pomalowałem nim altanę 2 lata temu i jest jak nowa. Domek letniskowy mam bardziej wyeksponowany na warunki atmosferyczne i co 2 lata będę odświeżał jedną warstwą bo widac już niewielkie ubytki, choć drewno nie czernieje. Nie tak jak po Tikkurilli, której po 1,5 roku prawie już nie było za to wyłaziły czarne plamki
rps

Bolas
Posty: 59
Rejestracja: pt 29 lut, 2008
Lokalizacja: Zory - slaskie
Kontakt:

Re: Dziwne ślady na nowej elewacji drewnianej. Pomocy!

Post autor: Bolas » ndz 03 sie, 2014

Podepnę się pod temat bo nie lubię bałaganu. Problem podobny choć wielkość szkód sporo większa. Posiadam balustradę. Po jej wykonaniu sezon byłą zakonserwowana tym samym produktem co reszta domu czyli Rustical Drewnolit firmy Sigma Coatings. Po deszczowej wiośnie i wilgotnym lecie pojawiły się pierwsze czarne kropki postanowiłem więc odświeżyć i zabezpieczyć drewno. Nie szukając specjalnie rozwiązań pojechałem do sklepu poczytałem na puszkach i wybór padł na Olej impregnacyjny SATURATOR firmy Sintilor. Oczywiście czyszczenie zleciłem teściowi który pracuje jak maszyna i do mojego przyjazdu drewno było wyczyszczone i wymalowane kilkukrotnie tym ustrojstwem tak że w niektórych miejscach jeszcze przez prawie 3tyg się kleiło. Niestety nie przeczytałem instrukcji i nie zastosowałem żadnego preparatu biobójczego. Niestety po pierwszym zimowym sezonie belki wyglądają jak na zamieszczonych zdjęciach.
Jak widać środek działa ale tam gdzie drewno nie jest narażone praktycznie na stałe opady deszczu. Wystarczy małe zadaszenie np linia rysi lub zadaszenie nad balkonikiem i drewno nie czernieje!
Pytanie brzmi co zastosować na tak bardzo zainfekowane drewno i w jakiej kolejności. Nie chcę zmieniać jego koloru choć może lekkie zaciemnienie do koloru bali nie byłoby złe.
Załączniki
IMG_8744a.jpg
(166.93 KiB) Pobrany 450 razy
IMG_8743.JPG
(171.45 KiB) Pobrany 450 razy
IMG_8745a.jpg
(85.91 KiB) Pobrany 450 razy

Bolas
Posty: 59
Rejestracja: pt 29 lut, 2008
Lokalizacja: Zory - slaskie
Kontakt:

Re: Dziwne ślady na nowej elewacji drewnianej. Pomocy!

Post autor: Bolas » ndz 03 sie, 2014

zdjęcie balkonu gdzie praktycznie nijak drewno jest osłonięte jednak tam barierka nie czernieje:
Załączniki
IMG_8747a.jpg
(108.6 KiB) Pobrany 448 razy

rps
Posty: 166
Rejestracja: wt 05 sty, 2010
Lokalizacja: Wołomin

Re: Dziwne ślady na nowej elewacji drewnianej. Pomocy!

Post autor: rps » pn 04 sie, 2014

witam,
wydaje mi się że to sinizna, która wniknęła do środka drewna, więc nawet jakby zeszlifować powierzchnię to i tak będzie widać.
Jak ostatnio wyheblowałem sobie kilka starych i częściowo sinych belek sosnowych co leżały w wilgotnym garażu to zaimpregnowałem je Penetrinem Altaxu i pomalowałem impregnatem tikowym Vidaronu. Mimo to jeszcze było widać sine plamy. Wcześniej w podobnej sytuacji ze słupem sosnowym pomalowałem go trochę ciemniejszym impregnatem mahoń amerykański Vidaronu to w zasadzie sinizna nie prześwitywała. Im ciemniejszy impregnat tym łatwiej zgubić siniznę, a to pewnie zależy od pigmentów użytych do sporządzenia danego koloru. Bez próbek na kawałku drewna lepiej nie podejmowac ostatecznej decyzji.
Co do sinizny to ponoć ona nie osłabia specjalnie wytrzymałości drewna, tylko je szpeci, ale jak impregnowałem Penetrinem to sine miejsca piły go jak gąbka, aż musiałem dokupić towaru....
Co do wcześniejszego zaimpregnowania olejem to nie wiadomo ile go tam w tym drewnie siedzi. Olej teoretycznie nie tworzy warstwy na drewnie, ale nasyca je blokując wnikanie wody. Tutaj w tych miejscach przyczerniałych pewnie trochę tego oleju ubyło.
W sumie ja to bym chyba przeszlifował całość (choć ciężko może być w zakamarkach....) zaimpregnował Penetrinem i pomalował ciemniejszym impregnatem, no ale pojawia się kolejne "ale", kwestia etetyczna - dom bezbarwny a brązowa balustrada, jednemu sie podoba kontrast i wprowadza różne kolory a drugi chce mieć wszystko na jedną mańkę, rzecz gustku.
Generalnie decyzja o zachowaniu drewna na zewnątrz w kolorze "bezbarwnym" z natury jest obarczona ryzykiem, że wyjdą kwiatki za parę lat i juz nie będzie tak ładnie jak na początku, no chyba że ktoś ma taki cel, aby było trochę brudno i wyglądało "staro". Drewno bezbarwne łatwo też szarzeje od słońca i sinieje od wilgoci, a na jasnych impregnatach bardziej kontrastują wszystkie pojawiające się wady drewna.
Pozdrawiam
rps

Bolas
Posty: 59
Rejestracja: pt 29 lut, 2008
Lokalizacja: Zory - slaskie
Kontakt:

Re: Dziwne ślady na nowej elewacji drewnianej. Pomocy!

Post autor: Bolas » pn 04 sie, 2014

Kupiłem dziś BORAMON Grzybobójczy Altaxu i IMPREGNAT Pinia tego samego producenta. Na BORAMONIE pisze by przemalować na 24h po czym wyczyścić samą wodą. Dodatkowo mam zamiar przeszlifować choć pewnie będzie minie to kosztowało trochę roboty. Pisze też że można tym samym środkiem zagruntować jeszcze raz przed malowaniem IMPREGNATEM teraz pytanie czy potem jeszcze przed malowaniem nasączyć PENETRINEM? Będę się trzymał jednego producenta więc tylko Altax wchodzi w grę.
Nie chcę zachować koloru wręcz białych sztachet bo jak widać na balkoniku odbiegają one już od koloru domu więc IMPREGNAT będzie w kolorze Pinia chyba najbardziej zbliżonym do ścian choć nie jest to ciemny kolor mogący zakryć czarniejsze miejsca.
Dzięki za szybką odpowiedź jeszcze jakieś uwagi?

rps
Posty: 166
Rejestracja: wt 05 sty, 2010
Lokalizacja: Wołomin

Re: Dziwne ślady na nowej elewacji drewnianej. Pomocy!

Post autor: rps » wt 05 sie, 2014

Ja bym po przeszlifowaniu i przed malowaniem impregnatem kolorowym dał Penetrin czyli impregnat na bazie rozpuszczalnika. Wydaje mi się że (tak jak nazwa wskazuje) dobrze wnika w drewno. Zastosowanie do tego na początek preparatu grzybobójczego Boramon to chyba bedzie optymalne rozwiązanie, czyli zatruć grzyba, przeszlifować, zabezpieczyć Penetrinem i dać kolor dwa razy. Co do koloru Pinia czyli sosna czyli żółty to wiadomo że będzie widać sine plamy. Wszystko zależy ile ich bedzie po szlifowaniu.
Przed ostateczną decyzją to warto poświęcić 50zł i zrobić próbki, tzn kupić ze 3 małe puszki różnych kolorów, zorganizować podobnie przyczerniałe drewno i pomalować je, potem przyłożyć do balustrady i zrobić głosowanie, niech domownicy zadecydują co najlepiej pasuje.

Pozdrawiam
rps

Bolas
Posty: 59
Rejestracja: pt 29 lut, 2008
Lokalizacja: Zory - slaskie
Kontakt:

Re: Dziwne ślady na nowej elewacji drewnianej. Pomocy!

Post autor: Bolas » śr 06 sie, 2014

Właśnie dostałem odpowiedź od Altaxu że po zastosowaniu 2x BORAMONU nie trzeba używać dodatkowo Penetrinu więc problem rozwiązany.
Żaden inny kolor niż Pinia nie wchodzi w grę bo będzie za ciemny (skąpa paleta Altaxu)- może jak zdecyduję się na ciemniejszy kolor całego domu to go zmienię :)

rps
Posty: 166
Rejestracja: wt 05 sty, 2010
Lokalizacja: Wołomin

Re: Dziwne ślady na nowej elewacji drewnianej. Pomocy!

Post autor: rps » śr 06 sie, 2014

Jeśli chodzi o Boramon i Penetrin to ja osobiście odniosłem wrażenie, że impregnat rozpuszczalnikowy bardziej wnika wgłąb drewna, tzn jak się maluje to widać jak drewno pije ten impregnat, a Boramon namacza je z zewnątrz jakby wodą pomalować, a co do trucizny na grzyba to pewnie w jednym i w drugim są właściwe substancje. Pozdrawiam
rps

Bolas
Posty: 59
Rejestracja: pt 29 lut, 2008
Lokalizacja: Zory - slaskie
Kontakt:

Re: Dziwne ślady na nowej elewacji drewnianej. Pomocy!

Post autor: Bolas » śr 06 sie, 2014

Sprawa wygląda następująco. Zrobiłem próbkę Impregnatu szybkoschnącego Pinia i okazało się że to kolor żółty :) żona załamała ręce. Na szczęście udało się oddać otwarte wiaderko 10L. Myślałem by wymienić na inny kolor niestety paletę kilku kolorów ciężko nazwać paletą więc zastanawiałem się ze szwagrem co bardziej nam spasuje okazało się że rozpuszczalnikowy 2x droższy ma pinię odrobinę bardziej oddaloną od żółci :) Debatowaliśmy ok godziny przed półkami i próbkami aż to nagle podchodzi do nas pan i pyta w czym problem bo on jest przedstawicielem Altaxu więc wyośliłem mu z czym problem i dał mi próbnik do wyniesienia. Porównałem go z kolorami które aktualnie nabrały bale i o dziwo stawialiśmy na pinię lub machoń (choć mieliśmy chęć wymieszać jedno z drugim) okazało się że najbardziej zbliżonym kolorem jest dąb i taki też kupiłem. Od razu 3 puchy po 5L. Ku mojemu zdziwieniu 2x malowanie zużyłem tylko 5,2L. Balustrada i 104sztachety. Kolor praktycznie idealny z domem. Choć przy pierwszym malowaniu miałem wątpliwości. Nie było tanio bo pucha 5L rozpuszczalnikowego kosztuje więcej niż pucha 10L wodorozcięczalnego ale warto było. Jutro montaż balustrady jak skończymy to się pochwalę efektem. Dopowiem tylko że BORAMONU nie żałowałem wyszło na wszystko prawie 10L. Drewno piło jak głupie.

NatTadi23
Posty: 3
Rejestracja: czw 11 wrz, 2014

Re: Dziwne ślady na nowej elewacji drewnianej. Pomocy!

Post autor: NatTadi23 » pt 12 wrz, 2014

Faktycznie nie dobrze to wygląda

NastkaPo4
Posty: 3
Rejestracja: ndz 14 wrz, 2014

Re: Dziwne ślady na nowej elewacji drewnianej. Pomocy!

Post autor: NastkaPo4 » ndz 14 wrz, 2014

A co jest powodem?

Moder_20
Posty: 1
Rejestracja: ndz 26 paź, 2014

Re: Dziwne ślady na nowej elewacji drewnianej. Pomocy!

Post autor: Moder_20 » ndz 26 paź, 2014

Bez sensu troche :shock: ale przynajmniej przyjeli te 10 litrów spowrotem

impeller
Posty: 1
Rejestracja: wt 23 sie, 2016

Re: Dziwne ślady na nowej elewacji drewnianej. Pomocy!

Post autor: impeller » śr 24 sie, 2016

motoolo pisze:Dzisiaj byłem na działce i to co zobaczyłem zwaliło mnie z nóg.
Ale od poczatku.
Elewacja wykonana z drewna świerkowego w lipcu 2012. Malowana 2 x impregnatem technicznym SADOLIN BASE , potem 2 x impregnatem SADOLIN CLASIC kolor jasny dąb.
Do listopada elewacja wygladała idealnie. Od listopada dziś byłem pierwszy raz na działce i elewacja wygląda tragicznie co widać na załączonych zdięciach. Najgorzej wygląda ściana południowa a najlepiej północna(dość ciekawe) Jak sądzicie co to jest? sinizna? Co teraz z tym zrobić?
Witam,
Chciałem podzielić się z Wami zaskakującymi zmianami (do złudzenia przypominającymi te których doświadczył motoolo) na desce tarasowej z modrzewia europejskiego, które zakupiłem z początkiem czerwca tego roku i zabezpieczyłem wstępnie preparatem owadobójczym Altax Hylotox Q a następnie dwukrotnie olejem bezbarwnym SADOLIN Superdeck. Po upływie miesiąca zaczęły pojawiać się ciemne plamy jak na zdjęciach a po niespełna dwóch miesiącach dodatkowo doszedł biały nalot. Taras nie posiada jeszcze zadaszenia więc w pełni poddany jest działaniu warunków atmosferycznych. Czy brak zastosowania Sadolinu Base może spowodować wystąpienie opisywanych zmian w tak krótkim czasie czy jest to wina niedosuszenia deski? Zgodnie z sugestią infolinii akazonobel wykonałem próbę weryfikacji głębokości powstałych zmian - okazują się być powierzchniowe po starciu fragmentu deski a biały nalot jest łatwo zmywalny przy użyciu zwykłej wody? Czy deskę zaatakowały 2 różne typy grzybów/pleśni? Tego mam nadzieje, że dowiem się od pracownika z działu jakości Akazonobel na podstawie zgłoszonej reklamacji w miejscu zakupu produktu Sadolin. Zmiany jednak dość szybko postępują a na rozpatrzenie reklamacj firma ma 2 tygodnie czasu. Z góry dziękuję za wszelkie sugestie z Waszej strony.
Załączniki
WP_20160812_17_34_51_Pro.jpg
Czarne plamy 1
WP_20160812_17_35_12_Pro.jpg
Czarne plamy 2
WP_20160812_17_35_25_Pro.jpg
Czarne plamy 3
WP_20160823_19_11_28_Pro.jpg
Biały osad

Bolas
Posty: 59
Rejestracja: pt 29 lut, 2008
Lokalizacja: Zory - slaskie
Kontakt:

Re: Dziwne ślady na nowej elewacji drewnianej. Pomocy!

Post autor: Bolas » śr 24 sie, 2016

Niestety tak to już jest przy olejach.

majeranek
Posty: 5
Rejestracja: śr 17 wrz, 2014

Re: Dziwne ślady na nowej elewacji drewnianej. Pomocy!

Post autor: majeranek » ndz 26 sie, 2018

Teraz to nie pozostaje nic innego jak zadzwonić do kogoś, kto pomoże Ci się z tym wszystkim uporać, bo szczerze nie wygląda to szałowo. Lepiej skontaktuj się z nimi: {Od Admina - temat sprzed kilku lat. Zatem nie reklamuj ...] i to szybko, bo pleśń i grzyb będą się rozrastać w ekstremalnym tempie.



ODPOWIEDZ

Wróć do „Zwalczanie korozji biologicznej w budynkach istniejących”