Domek na Żuławach

Radości i problemy związane z budową domów naszych Forumowiczów.
Kubek
Posty: 124
Rejestracja: pn 12 paź, 2009

Post autor: Kubek » ndz 26 wrz, 2010

remojames pisze:a ja myślałem że jak majster nie pije to jest do dupy :-)
Kolejny narodowy mit. Tak jak to że lekarzom trzeba posmarować...
Jeśli ktoś lubi gasić pragnienie goryczą chmielu to proszę bardzo, są dostępne piwka bezalkoholowe.


Grzegorz Szostak
Posty: 1602
Rejestracja: ndz 21 sie, 2005
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Post autor: Grzegorz Szostak » ndz 26 wrz, 2010

Wprawdzie nie powinienem pisać, ale nie zaszkodzi podać fakty...
Z66...
pow. użytkowa - 130,70 m2
pow. całkowita - 157,50 m2
Wystawione i zapłacone faktury na kwotę 170 130 zł brutto.
Do dziś nie można się doprosić o przesłanie potwierdzonych kopii wpisów do dziennika budowy. Dostałem jedynie zaproszenie do okazania.

Tomasz Kuchta
Posty: 62
Rejestracja: pt 13 lis, 2009
Lokalizacja: Północ

Post autor: Tomasz Kuchta » ndz 26 wrz, 2010

Panie Tomaszu proszę napisać czy Pan Szostak miał swoich pracowników na budowie czy korzystał z podwykonawców.
Bo tutaj też może być przyczyna
.
Miał swoich pracowników: 1-2 całkiem dobrych (Jarek a później dołączył Jacek- całkiem nieźli fachowcy), tyle, że bez koordynacji na placu budowy. Na początku wakacji dołączyli do nich jacyś chłopcy- nie wiem w jakim celu, ponieważ ich praca polegała głównie na kręceniu się budowie- wiedzę techniczną może uświadomić zdarzenie, gdzie jeden z nich zaczął uzupełniać koryto w jastrychu, w którym biegła rura z wodą za pomocą cementu i wody. Elewację wykonali podwykonawcy oraz pracownicy, ale kolejność prac była błędna (najpierw wykonali tynk 1,5mm na źle "dotarte" podłoże a potem montowali parapety- skutki widać na zdjęciach). Parapety też wykonywali podwykonawcy, jakość również widać na zdjęciach. Wyciąłem to wszystko w p...u i nakleiłem na to klinkier na klej elastyczny, ponieważ patrzeć na to nie mogłem. Konstrukcję oraz płyty wykonywali pracownicy firmy Hader, instalacje podwykonawcy- wszystko bez koordynacji (nie sprawdzone ilości punktów elektrycznych, źle przygotowane podłoża np. pod bufor solarny).
Do dziś nie można się doprosić o przesłanie potwierdzonych kopii wpisów do dziennika budowy. Dostałem jedynie zaproszenie do okazania.
I się nie doczekasz - dziennik jest (a dla Ciebie raczej był) do wglądu na budowie - nikt nie będzie Tobie przesyłał kopii potwierdzonych, niepotwierdzonych ani żadnych innych. Informowałem Ciebie o tym kilka m-cy temu.

Dla całości obrazu podaj jeszcze, jaka była wartość umowy oraz, które zakresy skończyłeś tzn. przedstawiłeś do odbioru i nie poprawiłeś, a które miałeś skończyć i przedstawić do odbioru później.
PS. Zgodnie z umową wykonuję to na koszt firmy Hader.

Grzegorz Szostak
Posty: 1602
Rejestracja: ndz 21 sie, 2005
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Post autor: Grzegorz Szostak » ndz 26 wrz, 2010

Tomasz Kuchta, pana problem jest prosty. Przez przypadek mój pracownik zrobił na moją prośbę fotokopię wpisów do dziennika budowy którą dysponuję. Jeżeli będzie inna niż tą którą Pan posiada mamy bardzo poważny problem.

Tomasz Kuchta
Posty: 62
Rejestracja: pt 13 lis, 2009
Lokalizacja: Północ

Post autor: Tomasz Kuchta » ndz 26 wrz, 2010

Grzegorz Szostak, pana problem jest jeszcze prostszy i poważniejszy- porzucił Pan budowę nie wykonując poprawek i nie kończąc pozostałych zakresów. Nie trzeba robić przypadkowych zdjęć dziennika budowy- jest on ten sam (a dla Pana był, ponieważ rozwiązałem z Panem umowę) i niezmienny do wglądu na budowie, mógłby Pan dokonać w nim wpisów dokumentujących postęp prac bądź inne ważne z wykonawczego punktu widzenia kwestie... no, ale trzeba być na budowie a z tym jak wiadomo był problem. W lipcu prosiłem Pana o przyjazd na budowę w celu omówienia kwestii pt. co robimy dalej? Tą jak i wcześniejsze moje propozycje zwyczajnie Pan zlekceważył. Uznanym Doradcą może Pan być w tym gronie, dla mnie był Pan wykonawcą, z którym podpisał Pan umowę, z której się Pan zwyczajnie nie wywiązał.
Jakby Pan przypadkiem był w moich stronach w towarzystwie pracowników, może Pan poprawić elewację oraz parę innych zakresów. Na krzywe ściany mam pewien sposób, ale najpierw obejrzy je biegły rzeczoznawca.

Drodzy forumowicze jako, że cała dyskusja zaczyna przypominać latynoamerykański serial, proponuję postawić kropkę a cały wątek przenieść do tematu pt. opinie o firmach wykonawczych.

Marcin L
Posty: 1364
Rejestracja: sob 26 mar, 2005
Lokalizacja: z Polski

Post autor: Marcin L » pn 27 wrz, 2010

Tomasz Kuchta pisze: porzucił Pan budowę
ja nie rozumiem tego stwierdzenia i dlatego mam takie zasadnicze pytanie ktore mnie nurtuje od samego poczatku tej ,,zadymy" w tym temacie.

1.Czy w sprawach finansowych wszystko przebiegalo bez zaklucen ze strony inwestora???jesli tak to jaki jest przyblizony koszty do etapu jaki widac na zdjeciach.
2.czy dobor materialow mogl miec wplyw na jakosc prac i jak to wygladalo z logistyka zaopatrzenia .

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » pn 27 wrz, 2010

Tomasz Kuchta pisze:W kwestii formalnej- kilka dni temu inspektor nadzoru odebrał konstrukcję- w zasadzie (poza tzw. kosmetyką) bez zastrzeżeń.
Przy okazji ponawiam zaproszenie na budowę- jeśli miałbym być obecny to jestem w drugim tygodniu marca.
Data 13 listopad 2009r to w koncu kiedy byl ten inspektor ????????? w lipcu czy listopadzie???
I jeszcze jedno :
Zaprasza Pan na budowe wszystkich chetnych razem z Wojtkiem a powoluje odzielnego rzeczoznawce czyzby sugerowal pan ze Pan Wojtek bedzie stronniczy???????? bo jesli tak to mozna pomyslec ze i panski rzeczoznawca (ktorego PAN OPLACA) oceni pracetak jak bedzie wygodnie Panu.
Co to przerwania prac przez inwestora to jest bzdura co pan pisze ze nie jest to proste -wystarczy powiadomic wykonawce pisemnie o wyznaczonym spotkaniu jesli sie nie pojawi nie wposcic na plac budowy pracownikow i czekac na odpowiedzialna osobe z firmy.JAKO INSPEKTOR NADZORU POWINIEN PAN TO WIEDZIEC.

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » pn 27 wrz, 2010

Tomasz Kuchta pisze:Chodzi po prostu o tzw. "dmuchanie na zimne", jest to pokłosie radosnej twórczości wykonawcy płyty fundamentowej, trzeba w 2 miejscach wzmocnić kotwy. Sama konstrukcja budynku wykonana została bez zastrzeżeń ze strony inspektora.
To tez chyba Pan pisal prawda??? a teraz wszystkie prace wykonane zle??????????????

remojames
Posty: 139
Rejestracja: śr 25 lut, 2009

Post autor: remojames » pn 27 wrz, 2010

Chciałem tylko zwrócić uwagę wszystkim szeroko pojętym wykonawcom pyskującym na tym forum, że istniejecie tylko dlatego że my inwestorzy np bierzemy kredyty i chcemy budować domy. Dlatego nie podoba mi się naskakiwanie na Pana Tomka. Takie łapanie za słówka jest poniżej pasa - ustaliliśmy już że dalsza dyskusja tego typu nie ma sensu bez faktycznej wizycie na budowie. Ani jeden a ni drugi nie jest bez winy ale nie ma żadnych dowodów by jednoznacznie oskarżać inwestora.

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » pn 27 wrz, 2010

Nikt na nikogo nie naskakuje i nie sa to pyskowki tylko pytania . jesli jeszcze kilka m-cy bylo wszystko w porzadku a na temat p. Szostaka hymny pochwalne to normalne ze wszyscy chca wiedziec co sie stalo? Jesli sie nie myle to ktos z tego forum byl na tej budowie wiec moze sie wypowie w tej sprawie. Co do "Szeroko pojetych wykonawcow pyskujacych na tym forum"to mysle ze maja wiecej do powiedzenia w sprawach technicznych niz co poniektorzy inwestorzy ,ktorzy przeczytaja jeden lub drugi post i mysla ze wiedza najlepiej jak i co budowac. Nie jestesmy adwokatami stron a dyskusja dotyczy spraw bardzo powaznychi co za tym idzie powaznych zarzutow dlatego dobrze by bylo gdyby Pan Kuchta wyjasnil nam pewne rzeczy a potem skomentowal to Pan Szostak.
1. Z czyjego ramienia byl kierownik budowy i co kontrolowal
2. Kto oplacal inspektora nadzoru i co on kontrolowal
3.Dlaczego cala sprawa pojawila sie na forum dopiero teraz a nie byla komentowana na bierzaco?
4. Dlaczego Pan Kuchta nie przerwal lub nie zrezygnowal z uslug p. SZostaka wczesniej skoro widzial tyle bledow.
Kazdy inwestor ma prawo to zerwania umowy zmiany wykonawcy dlatego ta sprawa jest dziwna i mysle ze wszyscy szeroko pojeci pyskujacy na tym forum wykonawcy zgodza sie ze mna ze nikt nie przerywa prac bez konkretnego powodu.

remojames
Posty: 139
Rejestracja: śr 25 lut, 2009

Post autor: remojames » pn 27 wrz, 2010

oczywiście ale to Pan Grzegorz powinien otwarcie napisać dlaczego uciekł z budowy - każdy głupi widzi że tak zawsze wyszczekany wykonawca nagle zamilkł i zasłania się sprawą w kancelarii prawniczej.

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » pn 27 wrz, 2010

Calkowicie sie zgadzam.

Marcin L
Posty: 1364
Rejestracja: sob 26 mar, 2005
Lokalizacja: z Polski

Post autor: Marcin L » pn 27 wrz, 2010

remojames pisze: Grzegorz powinien otwarcie napisać dlaczego uciekł z budowy
oczywiscie...zgadzam sie rowniez

Tomasz Kuchta
Posty: 62
Rejestracja: pt 13 lis, 2009
Lokalizacja: Północ

Post autor: Tomasz Kuchta » wt 28 wrz, 2010

Jan Jabłoński,
1. "porzucił budowę" oznacza- przerwał wykonywanie prac,
2. w kwestii finansowania- pisałem, ale powtórzę - cała budowa finansowana była zaliczkami, chociaż zgodnie z umową powinna być etap po etapie, ale p.Szostak poprosił mnie o zaliczki w związku z wyjątkowo mroźną zimą, ponieważ zmienił kolejnośc etapów. Chciałem mu ułatwić pracę, więc zgodziłem się na takie rozwiązanie- teraz tego żałuję.
3. Bardzo cenię merytoryczną zawartośc portalu p. Nitki- tacy panowie jak p. Nitka, Greg Olchawski czy kilku innych moim zdaniem mają naprawdę szeroką wiedzę (chociaż trudno mi to dokładnie ocenić to wiele razy tu właśnie szukałem informacji technicznych)- niemniej jednak p. Szostak funkcjonuje w tym portalu i jest (a przynajmniej był) bardzo aktywny, a więc z bezstronnością może być różnie- zapraszam p. Wojtka do siebie, jak najbardziej, może będę pozytywnie zaskoczony, ale wolę, aby ocenę stanu technicznego przeprowadził biegły rzeczoznawca- z wielu powodów. Zresztą wystarczy trochę poczytać chociażby Twoje posty w tym wątku, aby nabrać dużo dystansu co do bezstronności osób tutaj aktywnych- potraktuj proszę tą uwagę nie personalnie tj. do Ciebie, ale jako spostrzeżenie człowieka, który trochę już na tym świecie i branży fukcjonuje i etap naiwności ma za sobą.
4. Dlaczego p. Szostak przerwał prace?- jego należy o to pytać. Może sam się tego w końcu dowiem, chociaż domyślam się, że chodzi o to, że zawalił wszyskie możliwe terminy, a że jakość prac (stwierdzona min. protokołami czy też dokumentacją zdjęciową) była taka, że musiałby spędzić jeszcze trochę czasu na poprawkach wolał po prostu zniknąć.
5. P. Szostak w początkowym okresie wykazywał całkiem spore zainteresowanie budową- znając realia branży budowlanej byłem pozytywnie zaskoczony, do tego stopnia, że szczerze powiedziawszy wkurzała mnie widoczna tu i ówdzie chęć dokopania mu za wszelką cenę.
6. Problemy z jakością zaczęły być widoczne na przełomie marca i kwietnia- bałagan na budowie, coraz więcej niedoróbek, brak nadzoru, alkohol, nieobecność ludzi w pracy (mimo zawalonych terminów tydzień pracy rozpoczynał się zwykle we wtorek a kończył w piątek). Informowałem go o moich uwagach najpierw telefoniczne, a gdy to nie pomagało- pisemnie.
7. Umowa zawarta z p. Szostakiem, jak się później okazało, miała wady prawne- poza tym nie jestem prawnikiem i nie chcąc narażać się na dodatkowe wydatki i problemy z jednej strony oraz mając konkretny termin na zakończenie budowy w związku z umową kredytową z drugiej strony, a także chcąc mu po prostu pozwolić skończyć i poprawić swoje prace zdecydowałem się na ukończenie budowy z jednym i tym samym wykonawcą. Chociaż mój kierownik budowy miał na ten temat inne zdanie- to z w/w powodów podjąłem taką a nie inną decyzję.

Mam nadzieję, że wyczerpałem listę pytań, ale jeśli jeszcze coś chcielibyście wiedzieć postaram się w miarę możliwości jak najpełniej odpowiedzieć- chociaż na kilka tematów się nie wypowiem (myślę, że ich katalog będzie raczej niewielki), ponieważ również z mojej strony sprawą zajmuje się prawnik.

Jakby co to jestem do dyspozycji, chociaż jak pisałem cała ta pisanina zaczyna przypominać wenezuelski tasiemiec.

Generalnie chodzi mi o to, aby moje doświadczenie było przestrogą dla innych inwestorów, zarówno jeśli chodzi o budowanie z firmą Hader jak i innymi tego typu organizacjami. Może ktoś to przeczyta, wyciągnie wnioski i prześpi parę nocy spokojniej w czasie trwania budowy... u mnie miało to wyglądać zupełnie inaczej niż się okazało.

Grzegorz Szostak
Posty: 1602
Rejestracja: ndz 21 sie, 2005
Lokalizacja: Siedlce
Kontakt:

Post autor: Grzegorz Szostak » śr 29 wrz, 2010

Marcin L pisze:remojames napisał/a:
Grzegorz powinien otwarcie napisać dlaczego uciekł z budowy

oczywiscie...zgadzam sie rowniez
W dużym skrócie - nie jestem instytucją charytatywną. Pozostałe kwestie chętnie opiszę publicznie jeżeli będzie taka możliwość.

Gliwicki
Posty: 213
Rejestracja: pn 28 lip, 2008
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Gliwicki » czw 30 wrz, 2010

Czekamy więc na konkrety ...
Nie sprzeczaj się z idiotami, ściągną Cie na swój poziom i pokonają doświadczeniem.

Tomasz Kuchta
Posty: 62
Rejestracja: pt 13 lis, 2009
Lokalizacja: Północ

Post autor: Tomasz Kuchta » śr 06 paź, 2010

Kilka następnych konkretów.
Aktualnie zaczynamy upychać watę w szczeliny pomiędzy podłogami a ścianami na parterze i poddaszu użytkowym- w kilku miejscach wieje całkiem mocno.W styczniu zwracałem uwagę na to, że płyty OSB w kilku miejscach odstają od podwaliny- miało być poprawione.
Pan Grzegorz zaś (chyba) w ramach retorsji za moje wpisy wysłał mi fakturę... pro forma. Tak na przyszłość- najpierw kończymy prace, odbieramy je protokołem a potem fakturujemy- taka kolejność zdecydowanie poprawia wzajemne relacje między zleceniodawcą a zleceniobiorcą.

Poniżej fotki pokazujące w jakim stanie p. Szostak zostawił pomieszczenie magazynowe, które załatwiłem mu w przedsiębiorstwie mojego ojca. Jak widać twórczo zinterpretował zapis umowny, który nakładał na niego obowiązek utrzymywania placu budowy w czystości oraz uporządkowania go po sobie na swój koszt. Musieliśmy rozwiercić zamek (bo klucza z tego pośpiechu już nie zwrócił) i zastaliśmy to co poniżej. Wywieźliśmy tego kilka kontenerów.
Załączniki
Magazyn po Hader.JPG

dwronka
Posty: 394
Rejestracja: ndz 17 maja, 2009

Post autor: dwronka » śr 06 paź, 2010

Ładny salon :cool:

Macho
Posty: 2
Rejestracja: pt 08 paź, 2010

Post autor: Macho » pn 11 paź, 2010

No cóż Panie Tomaszu: KTO MA MIĘKKIE SERCE MUSI MIEĆ TWARDY TYŁEK
Skoro płacił Pan zaliczki i wszystko szło jak szło no to coś jest na rzeczy.

Dziwi mnie Pan Szostak, który daje buduje dom relacjonuje to w internecie i wychodzi z tego jakaś chryja. Zwolenników to Panu nie przysporzy - szczególnie teraz kiedy "nie może Pan nic komentować bo sprawą zajęłą się Pana kancelaria prawnicza, hohoho. Propouję w takiej sytuacji wyznaczyć rzecznika który bedzie mimo wszytko bronił Pana racji może to być na przykład Pan który przez przypadek na Pana prośbę stworzył fotokopie dziennika budowy :):):) (taki żarcik).

Mimo wszystko życzę wszystkim uczestnikom procesu budowlanego sukcesów a Panu Tomaszowi jako inspektorowi do spraw antykorozji życzę żeby "rdza żarła" .

remojames
Posty: 139
Rejestracja: śr 25 lut, 2009

Post autor: remojames » wt 12 paź, 2010

Kubek pisze:
remojames pisze:a ja myślałem że jak majster nie pije to jest do dupy :-)
Kolejny narodowy mit. Tak jak to że lekarzom trzeba posmarować...
Jeśli ktoś lubi gasić pragnienie goryczą chmielu to proszę bardzo, są dostępne piwka bezalkoholowe.
dlatego właśnie ten uśmieszek na końcu czasy KOMUNY się skończyły - płacimy tylko za dobrą robotę a nie za "czy się stoi czy się leży .... "

Tomasz Kuchta
Posty: 62
Rejestracja: pt 13 lis, 2009
Lokalizacja: Północ

Post autor: Tomasz Kuchta » wt 12 paź, 2010

Mam problem ze skrzypiącą podłogą na poddaszu użytkowym. Wykonany jest on w sposób i w standardzie jakościowym jak na zdjęciach poniżej. Może ktoś z Was miał podobny problem i doradzi co powinienem zrobić, aby było dobrze, tj nie skrzypiało. Skrzypią te belki, a nie podłoga wykonana z OSB. Może zagęszczenie tych przewiązek by pomogło?
Załączniki
12102010167.jpg
12102010165.jpg
12102010166.jpg

remojames
Posty: 139
Rejestracja: śr 25 lut, 2009

Post autor: remojames » wt 12 paź, 2010

kurna :-) ja tu widze wiele nie wbitych gwozdzi w dodatku wygląda na to że są to zwykłe gwożdzie nie gwintowane i nie zakończone klejem czyli były wbijane młotkiem ?

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » wt 12 paź, 2010

remojames pisze:kurna :-) ja tu widze wiele nie wbitych gwozdzi w dodatku wygląda na to że są to zwykłe gwożdzie nie gwintowane i nie zakończone klejem czyli były wbijane młotkiem ?
A sa jakies gwozdzie zakonczone klejem ??? moze mie oswiecisz???? bo ja widze gwozdzie skretne a czy bite mlotkiem czy gwozdziarka ?? jekie ma znaczenie????????????

Tomasz Kuchta
Posty: 62
Rejestracja: pt 13 lis, 2009
Lokalizacja: Północ

Post autor: Tomasz Kuchta » wt 12 paź, 2010

Panowie,
Nie kłóćcie się tylko napiszcie- co z tym robić, bo trzeszczy jak cholera? Wymóżdżyliśmy, że zagęszczenie tych przewiązek mogłoby pomóc, co Wy na to? Gwoździe już usunęliśmy, a teraz zastanawiamy się co dalej? Będziemy wdzięczni za wszelkie podpowiedzi.

remojames
Posty: 139
Rejestracja: śr 25 lut, 2009

Post autor: remojames » wt 12 paź, 2010

Jan Jablonski pisze:
remojames pisze:kurna :-) ja tu widze wiele nie wbitych gwozdzi w dodatku wygląda na to że są to zwykłe gwożdzie nie gwintowane i nie zakończone klejem czyli były wbijane młotkiem ?
A sa jakies gwozdzie zakonczone klejem ??? moze mie oswiecisz???? bo ja widze gwozdzie skretne a czy bite mlotkiem czy gwozdziarka ?? jekie ma znaczenie????????????
Gwożdzie na budowie mojej mamy były pierscieniowe i tak na koncu zakonczone takim glutem klejowym były przystrzeliwane gwoździarką. Nie znam się ale taki gwóźdź bardziej do mnie przemawia oczywiście odpowiednio wbity w drewno anie tak jak pokazane na zdjęciach no chyba ze to standard ze gwoździe wbijane są w próżnie.

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » wt 12 paź, 2010

Wlasnie dlatego ze sa bite w proznie a nie dlatego ze sa bite mlotkiem czy gwozdziarka

remojames
Posty: 139
Rejestracja: śr 25 lut, 2009

Post autor: remojames » wt 12 paź, 2010

Wytłumacz mi jaki sens ma bicie gwoździ przestrzeliwując deskę na wylot bo na prawde nie kumam
zdj 12102010165.jpg
i nie jest to w żaden sposób zgryźliwe po prostu jestem ciekawy.

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » wt 12 paź, 2010

Aby gwozdzie spelnialy swoja role musza byc bite w drewno a nie obok :lol: mysle ze to jest logiczne , teraz nie ma znaczenia czy gwozdzie sa gwintowane ,skretne czy jesze inne ani tez czy sa bite mlotkiem czy gwozdzirka . Gwozdziarka sluzy do szybszej pracy i wygody pracownika a nie do jakosci wykonanej pracy :lol:

remojames
Posty: 139
Rejestracja: śr 25 lut, 2009

Post autor: remojames » wt 12 paź, 2010

hahah jasne czyli na zdjeciu wyzej wymienionym gwozdzie są wbite poprawnie bo po prostu wbil sobie gwozdzia w deske :-) czyli jak będą budować mój dom to kaze wbijac gwozdzie gdzie popadnie nie wazne ze zwyczajnie przebijaja tylko deske na wylot !!!

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » wt 12 paź, 2010

Jestes w bledzie NIE POWIEDZIALEM ze sa wbite poprawnie wrecz przeciwnie jesli umiesz czytac to powinienes to zrozumiec jednym z problemow trzeszczacej podlogi jest wlasnie zle bicie gwozdzi POWIEDZIALEM natomiast ze nie ma znaczenia czy sa bite a to roznica

remojames
Posty: 139
Rejestracja: śr 25 lut, 2009

Post autor: remojames » wt 12 paź, 2010

właśnie do tego zmierzałem że gwoździa trzeba wbić CELNIE ja bym powyrywał i wbił pierścieniowe CELNIE w deskę po drugie można przykleić lub podłożyć pod OSB piankę lub filc ale ale może tez być źle konstrukcja stropu zbita i nic juz nie zrobi tylko musi ja przerobić. Ja to bym powyrywał te sterzenia z pomiedzy tych belek skakalem po stropie bez nich była cisza z nimi tragedia i tyle

Marcin L
Posty: 1364
Rejestracja: sob 26 mar, 2005
Lokalizacja: z Polski

Post autor: Marcin L » wt 12 paź, 2010

Tomasz Kuchta pisze: co Wy na to
Sprawdzilbym czy te sterzenia poprzeczne sa wbite "na sztwno" jesli nie to bym je poprawil (sa rozne zdania na temat sensu ich stosowania) albo powyciagal ... w tym przypadku trzeszczec moga gwozdzie niecelnie wbite i te wlasnie przewiazki. zastosowalbym klej lub pianke pod legar i dobrze to zamocowal za pomca wkretow lub gwozdzi pierscieniowych 75 mm.

:mrgreen: zreszta to samo napisal Ramojames... tak jest u jego rodzicow zrobione i nie trzeszczy :wink:

dwronka
Posty: 394
Rejestracja: ndz 17 maja, 2009

Post autor: dwronka » wt 12 paź, 2010

Tomasz Kuchta pisze:Mam problem ze skrzypiącą podłogą na poddaszu użytkowym. Wykonany jest on w sposób i w standardzie jakościowym jak na zdjęciach poniżej. Może ktoś z Was miał podobny problem i doradzi co powinienem zrobić, aby było dobrze, tj nie skrzypiało. Skrzypią te belki, a nie podłoga wykonana z OSB. Może zagęszczenie tych przewiązek by pomogło?
Tomasz patrząc na zdjecia przewiązek jest zdecydowanie za mało.
Wina może byc też po stronie wymianu przy kominie przebiegającym przez dany strop - oczywiscie jeśli takowy występuje.
Rozmawiałem z znajomym,który ma bardzo dużą wiedzę na temat szeroko pojętego budownictwa jak i odpowiednie kwalifikacje. Powiedział mi,że jeśli przekrój belki jest większy niż 2:1 czyli wysokość jest ponad dwukrotnie większa niż szerokość to wtedy taka belka zachowuje się jak deska czyli ma skłonność do skręcania itp. Dlatego w przypadku domu szkieletowego strop powinien byc wykonany z dość gesto zageszczonych belek i z zastosowaniem przewiązek.
Ja mam wykonane to w ten sposób, że belki stropowe są co 30 cm licząc od osi belki a przewiązki są praktycznie co 2 m plus belka stalowa prze środek.

EDIT: Czy te płyty to faktycznie OSB ?

JaKuBa
Posty: 225
Rejestracja: śr 28 sty, 2009
Lokalizacja: Wejherowo

Post autor: JaKuBa » śr 13 paź, 2010

dwronka pisze: w przypadku domu szkieletowego strop powinien byc wykonany z dość gesto zageszczonych belek i z zastosowaniem przewiązek.
Ja mam wykonane to w ten sposób, że belki stropowe są co 30 cm licząc od osi belki a przewiązki są praktycznie co 2 m plus belka stalowa prze środek.
po pierwsze - co znaczy "powinien być wykonany ..."? wazne jakie sa zalecenie i wymagania w tym zakresie.
Po drugie - to ze ty tak masz to wcale nie znaczy ze masz zrobione prawidlowo i zgodnie z przepisami.

Gliwicki
Posty: 213
Rejestracja: pn 28 lip, 2008
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Gliwicki » śr 13 paź, 2010

JaKuBa pisze:
dwronka pisze: w przypadku domu szkieletowego strop powinien byc wykonany z dość gesto zageszczonych belek i z zastosowaniem przewiązek.
Ja mam wykonane to w ten sposób, że belki stropowe są co 30 cm licząc od osi belki a przewiązki są praktycznie co 2 m plus belka stalowa prze środek.
po pierwsze - co znaczy "powinien być wykonany ..."? wazne jakie sa zalecenie i wymagania w tym zakresie.
Po drugie - to ze ty tak masz to wcale nie znaczy ze masz zrobione prawidlowo i zgodnie z przepisami.
Coś Ty taki czupurny? Daniel podał pewne ogólne informacje ktore mogą stanowić punkt wyjścia do zrozumienia (i poprawy) opisywanego problemu. To po pierwsze ...
Po drugie ... Skoro ma być wykonane "prawidlowo i zgodnie z przepisami" to nie zadawajmy "głupich pytań" na Forum i wykonaj wszystko zgodnie z powyższą senstencją :roll:
Nie sprzeczaj się z idiotami, ściągną Cie na swój poziom i pokonają doświadczeniem.

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » śr 13 paź, 2010

Czyli jaka ????????? taka jak proponuje nasz nowy guru-dwronka czy tak jak jest w projekcie zgodnie z obliczonymi obciazeniami??????

Tomasz Kuchta
Posty: 62
Rejestracja: pt 13 lis, 2009
Lokalizacja: Północ

Post autor: Tomasz Kuchta » śr 13 paź, 2010

Walczyłem dzisiaj na budowie cały dzień, ale chyba wiem gdzie tkwi przyczyna. Wieszaki od sufitu podwieszanego zostały podoginane. Cholera wie po co, chyba w celu wypoziomowania sufitu- taka moja hipoteza, ale tylko zgaduję. Tak czy owak nawet minimalne ugięcia belek powodowały tarcie wieszaka o profil. Dzisiaj poprzykręcałem od nowa ok 50 wieszaków dobiłem trochę łączników ciesielskich i jak na razie trzeszczy mniej. Jutro walczę dalej- zobaczymy jak pójdzie do końca. Wykorzystam też sposób jednego z forumowiczów (dzięki za szybką podpowiedź) i dam pod płyty OSB piankę poliuretanową. Co sądzicie o pomyśle, aby wszystkie styki wieszaków i profili spryskać WD 40 albo innym tego typu szuwaksem? Poniżej jeden z wieszaków oraz na zdjęciu niżej element łączący oczep (tak to się chyba nazywa) z belkami stropowymi- nie powinno być tutaj jakichś gwoździ bądź łączników ciesielskich. A tak przy okazji- pozytywną stroną trzeszczenia była możliwość uzupełnienia brakującej wełny przy ścianach zewnętrznych (tam gdzie ten oczep) oraz pomiędzy poddaszem a parterem. Tak mała złośliwość, ale aż trudno sobie odmówić. :-)
Załączniki
13102010171.jpg
13102010173.jpg

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » śr 13 paź, 2010

Ciesze sie ze moglem pomoc.

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » śr 13 paź, 2010

jednak proponowal bym te uszczelki

Wojciech Nitka
Posty: 3737
Rejestracja: czw 19 sie, 2004
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Wojciech Nitka » śr 13 paź, 2010

Panie Tomaszu Kuchta,
staram się na bieżąco śledzić Pańskie wypowiedzi na tym Forum - bez jakichkolwiek emocji i stronniczości. Ale mam pytanie, gdzie był Pański kierownik budowy, gdzie był inspektor nadzoru. Ponieważ samemu nadzoruję wiele budów - stąd moje pytania. To głównie do nich winien mieć Pan pretensje - pretensje za to że nie dopilnowali budowy.
Wiadomo przecież, że firma wykonawcza (każda jedna) chce zarobić na budowie, a inwestor chce jak najmniej zapłacić. Stąd różne sztuczki tak z jednej jak i z drugiej strony. Ale by temu wszystkiemu zapobiec - inwestor zatrudnia swojego inspektora nadzoru, który winien pilnować nie tylko jakości robót, ale także zastosowanych rozwiązań. Piszę to jako neutralny uczestnik historii Pańskiej budowy.
Przy okazji - nie w moim interesie jest przyjmować Pańskie zaproszenie do wizytowania Pańskiej budowy wypowiadane przez to Forum. Mogę Pańską budowę odwiedzić na Pańskie zlecenie. Nie jest moją rolą bezinteresowne pilnowanie wszystkich budów w kraju.



ODPOWIEDZ

Wróć do „Historie budowy domów”