Domek na Żuławach

Radości i problemy związane z budową domów naszych Forumowiczów.
Piotr tomrer
Posty: 192
Rejestracja: sob 15 wrz, 2007
Lokalizacja: Notteroy-Norwegia

Post autor: Piotr tomrer » śr 13 paź, 2010

Pozwólcie, że ja wtrace swoje trzy grosze. Użycie pianki poliuretanowej niewiele pomoże, może troszkę. W większości przypadków, nie zawaham sie powiedzieć, że 9 na 10 skrzypienie podłóg w nowych domach jest spowodowane tarciem płyty (w tym przypadku OSB) o sąsiednią płytę i o legary. Aby tego uniknąć standartowo, według tutejszych, czyli norweskich norm płyty kładzie się na klej i skręca wkretami do drewna, gwoździ się nie używa. Klei się również połączenia płyt aby nie tarły się o siebie nawzajem, używamy do tego celu kleju o nazwie Sponplatte lim czyli klej do płyt typu spon (w Polsce też są dostępne) w Polsce klej ten znany jest powszechnie pod nazwą butapren. Jego zaletą oprócz mocnego i trwałego połączenia jest to, że nie wsiąka w material i po wyschnięciu tworzy elastyczną fugę rozdzielającą klejony materiał. Proponuję rozważyć to rozwiązanie jestem przekonany, że silne połączenie na klej i wkręty zlikwiduje problem na zawsze.

A co do gwoździ z klejem to istotnie są takie i to dość powszechnie stosowane do gwoździarek, zapewniają bardzo trwałe połączenie konstrukcji.


Tomasz Kuchta
Posty: 62
Rejestracja: pt 13 lis, 2009
Lokalizacja: Północ

Post autor: Tomasz Kuchta » śr 13 paź, 2010

Panie Tomaszu Kuchta,
staram się na bieżąco śledzić Pańskie wypowiedzi na tym Forum - bez jakichkolwiek emocji i stronniczości. Ale mam pytanie, gdzie był Pański kierownik budowy, gdzie był inspektor nadzoru. Ponieważ samemu nadzoruję wiele budów - stąd moje pytania. To głównie do nich winien mieć Pan pretensje - pretensje za to że nie dopilnowali budowy
.
Panie Wojtku Nitka,
Etap pretensji mam za sobą, i to głównie do siebie- firmę p. Szostaka znalazłem na stronie Z500 to, że jest aktywny na tym portalu odkryłem dużo później. Co do dopilnowania budowy, to tutaj pozwolę sobie się z Panem nie zgodzić. Tak to już jest prawnie ( i w sumie zdroworozsądkowo) poukładane , że w relacji inwestor-firma wykonawcza, to firma wykonawcza jest podmiotem profesjonalnym i to ona odpowiada za jakość wykonanych przez siebie prac. Jak Pan pewnie wie, "zdolny" wykonawca jest w stanie ukryć wiele błędów i niedoróbek i gwarantuję Panu, że żaden inspektor, kierownik czy inwestor tego nie "wyłapie", stąd okresy gwarancyjne, a na dużych budowach kaucje itd.
Co do bezstronności- Panie Wojtku p. Szostak funkcjonuje na Pańskim portalu jako Uznany Doradca Forum już sam ten fakt pozwala mieć przynajmniej nieco wątpliwości w tej kwestii. Bezstronni mogą być przypadkowi obserwatorzy, a nie osoby zawodowo powiązane. Dla mnie to oczywiste.
Wiadomo przecież, że firma wykonawcza (każda jedna) chce zarobić na budowie, a inwestor chce jak najmniej zapłacić.
Stąd wzajemne relacje na linii inwestor-wykonawca regulują umowy, procedury odbiorowe, a na końcu kodeksy i sądy.
Stąd różne sztuczki tak z jednej jak i z drugiej strony

Jeśli ta część dotyczy mojej osoby to proszę rozwinąć.
Przy okazji - nie w moim interesie jest przyjmować Pańskie zaproszenie do wizytowania Pańskiej budowy wypowiadane przez to Forum. Mogę Pańską budowę odwiedzić na Pańskie zlecenie. Nie jest moją rolą bezinteresowne pilnowanie wszystkich budów w kraju.
Moje zaproszenie (adresowane do Pana i innych osób tutaj aktywnych) było jedynie reakcją na sugestie forumowiczów i tak je proszę odbierać. W żadnym razie nie oczekiwałem od Pana bezinteresownego pilnowania mojej budowy.

Piotr Tomrer, legary zostały czymś posmarowanie (chyba Mapegum), ale to nie jest przyczyną skrzypienia. Bezpośrednią przyczyną jest tarcie metalu o metal tj. wieszaka o profil a pośrednią... nie wiem, może skręcanie się belek, albo brak amortyzacji płyty OSB (stąd pomysł z pianką). Wszystkie płyty zostały dokładnie zdylatowane i nie trą o siebie.

Gliwicki
Posty: 213
Rejestracja: pn 28 lip, 2008
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Gliwicki » czw 14 paź, 2010

Jan Jablonski pisze:Czyli jaka ????????? taka jak proponuje nasz nowy guru-dwronka czy tak jak jest w projekcie zgodnie z obliczonymi obciazeniami??????
A co takiego złego powiedział Daniel? Czy jest coś niezgodnego z prawdą w jego poście? Które z ogólnych stwierdzeń dotyczących konstrukcji jest nielogiczne/niezgodne z zasadami sztuki? Podkreślę to raz jeszcze - które z twierdzeń, nie interpretacji słów autora! A może opisanie rozwiązań zastosowanych w jego domu jest błędem i powinien zamilknąć ... wszak obraża w ten sposób innych guru na tym Forum :twisted:
Nie sprzeczaj się z idiotami, ściągną Cie na swój poziom i pokonają doświadczeniem.

Marcin L
Posty: 1364
Rejestracja: sob 26 mar, 2005
Lokalizacja: z Polski

Post autor: Marcin L » czw 14 paź, 2010

Piotr tomrer pisze: płyty kładzie się na klej i skręca wkretami do drewna.
to chyba najlepsze z mozliwych rozwiazan.
pod stropem proponuje jednak zamiast metalowych profili stosowac laty drewniane przystrzelone na 2 gwozdzie do kazdej belki, spelniaja one dodatkowo role stezen poprzecznych.
co do tak gestego stosowania stezen poprzecznych pomiedzy belkami stropu o ktorych pisal Dwronka to moga one racze zaszkodzic niz pomoc - takie jest moje zdanie :roll:

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » czw 14 paź, 2010

Gliwicki
Moze najpierw ty i Daniel powiecie jakie macie doswiadczenie w budowie domow??????
To po pierwsze a po Drugie jesli masz projekt i wszystkie obliczenia obciazeniowo -statyczne to po co chcesz cos zmieniac???? zeby zaszkodzic ???????????? CZesto jast tak ze wielu "WSZYSTKOWIEDZACYCH" INWESTOROW chce cos dolozyc polepszyc a potem odpowiedzialnosc spada na konstruktora bo przeciez on to budowal wiec on zle zrobil. Pozwolcie aby kazdy z nas zajmowal sie tym co umie robic najlepiej. A JESLI UWAZACIE ZE JEST INACZEJ ZACZNIJCIE PROJEKTOWAC I BUDOWAC SAMI. Juz w kilku innych tematach i ty i Daniel doradzacie ludziom co maja zrobic i jak i to bardzo autorytatywnie .MOZE POWIECIE GDZIE NABYLISCIE TA WIEDZE??????????
A na koniec przytocze twoje motto:
NIE SPRZECZAJ SIE Z IDIOTAMI,SCIAGNA CIE NA SWOJ POZIOM I POKONAJA DOSWIADCZENIEM

Wojciech Nitka
Posty: 3739
Rejestracja: czw 19 sie, 2004
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Wojciech Nitka » czw 14 paź, 2010

Tomasz Kuchta pisze:Co do bezstronności- Panie Wojtku p. Szostak funkcjonuje na Pańskim portalu jako Uznany Doradca Forum już sam ten fakt pozwala mieć przynajmniej nieco wątpliwości w tej kwestii. Bezstronni mogą być przypadkowi obserwatorzy, a nie osoby zawodowo powiązane. Dla mnie to oczywiste.
Pisałem już raz, może Pan niedokładnie doczytał - p. Szostak dostał tytuł Uznanego Doradcy za udzielnie się w temacie "Zagadnienia dotyczące działek budowlanych i ich lokalizacji" i do dużo wcześniej zanim zaczął relacjonować Pańską budowę. I oświadczam Panu - p. Szostak w żaden sposób nie jest związany ze mną zawodowo. Mało tego nigdy nie spotkaliśmy się osobiście.

A co do inspektorów nadzoru - podtrzymuję swoje zdanie. Trzeba tylko zatrudniać fachowców z danej branży.

remojames
Posty: 139
Rejestracja: śr 25 lut, 2009

Post autor: remojames » czw 14 paź, 2010

Jan Jablonski pisze:Gliwicki
Moze najpierw ty i Daniel powiecie jakie macie doswiadczenie w budowie domow??????
To po pierwsze a po Drugie jesli masz projekt i wszystkie obliczenia obciazeniowo -statyczne to po co chcesz cos zmieniac???? zeby zaszkodzic ???????????? CZesto jast tak ze wielu "WSZYSTKOWIEDZACYCH" INWESTOROW chce cos dolozyc polepszyc a potem odpowiedzialnosc spada na konstruktora bo przeciez on to budowal wiec on zle zrobil. Pozwolcie aby kazdy z nas zajmowal sie tym co umie robic najlepiej. A JESLI UWAZACIE ZE JEST INACZEJ ZACZNIJCIE PROJEKTOWAC I BUDOWAC SAMI. Juz w kilku innych tematach i ty i Daniel doradzacie ludziom co maja zrobic i jak i to bardzo autorytatywnie .MOZE POWIECIE GDZIE NABYLISCIE TA WIEDZE??????????
A na koniec przytocze twoje motto:
NIE SPRZECZAJ SIE Z IDIOTAMI,SCIAGNA CIE NA SWOJ POZIOM I POKONAJA DOSWIADCZENIEM
1.Doświadczenie - haha dobre - Panie Janku heh mój syn 7 miesięczny ma na imie Janek więc nie jestem wstanie się skupić :-) ale spróbuje. Doświadczenie może najpierw zdefiniujmy co to oznacza czy budowanie domów od 30 lat tak samo nie ważne czy źle czy dobrze i uznawać sie za doświadczonego. Czy iść z postępem czasu bo przecież i w tej dziedzinie idzie postęp i dlaczego by nie korzystać z dobrodziejstw 20 wieku. Dla mnie osobiście dobry wykonawca to rozumny wykonawca który nie udaje mądrale ale i też nie da się inwestorowi. Moja mama zmieniała tytle razy w domu że MarcinL powinien dostać medal nie dość żę połowę rzeczy jej wyperswadował mówiąc ze sie w końcu ten dom się zawali ale i jak trzeba było przyznał racje i zrobił jak mówiła. Bo nikt tu nie pozjadał wszystkich rozumów nie raz inwestor ma więcej czasu by szukać w necie rożnych nowinek usprawnień ale chodzi o pewną równowagę Inwestor musi ufać Wykonawcy i odwrotnie niestety te idealne warunki w praktyce wyglądają inaczej bo często wykonawca sobie na to zasługuje. Syf na budowie, nie trzymanie terminów, niechlujstwo itp .
a na koniec pozwolę sobie skomentować przytoczony cytat. Pytanie kto jest na tyle kompetentny by stwierdzić kto tu jest idiotą bo czasami trudno się zorientować.
P.S. Nie ma idealnych wykonawców i idealnych inwestorów wszystko to kwestia kompromisu i czasu który zweryfikuje rynek problem w tym że dobrze by było by dom postał chociaż tyle na ile bierzemy na niego kredyt.

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » czw 14 paź, 2010

Remojanes;
Powiem ci jak to wyglada - w polsce od 20 lat nic sie nie zmienilo" najlepiej to dom postawi brat ze szfagrem" najpierw inwestor pyta o firmy ,szuka, dopytuje, potem wybiera,podpisuje umowe -i co NIE UFA szuka w necie dopytuje czy na pewno tak sie robi a moze inaczej" no bo jak sasiad budowal stodole to robil tak i tak" wiec po co? po co szukac jak i tak buduja zle i tylko patrza jak wyciagnac kase z twojej kieszeni???????? We Wloszech i mysle ze w innych panstwach europy jest tak ze buduje sie pod klucz ,inwestor wynajmuje inspektora budowy lub dyrektora budowy i on pilnuje wykonawce (czesto jest tak ze to on zatrudnia wykonawce) i to on jest odpowiedzialny za budowe jak rowniez za jakosc robot ,to on sprawdza zaawansowanie robot i na tej podstawie inwestor placi .Inwestor aby wejsc na teren budowy umawia sie z dyrektorem i dopiero wtedy wchodzi i oglada wykonane prace.To jest optymalna sytuacja jednak nie w polsce .Ojciec mawial " jak cie stac na krowe to i na lancuch ,jak cie niestac na kupno lancucha nie kopuj krowy bo ci ucieknie.
Co do doswiadczenia i nowinek masz racje jednak lepiej miec 20-30 lat doswiadczenia i cos umiec zrobic niz szukac tylko nowinek czesto nie wiedzac do czego co sluzy ale sie madrowc udajac wszystkowiedzacego.

remojames
Posty: 139
Rejestracja: śr 25 lut, 2009

Post autor: remojames » czw 14 paź, 2010

Trochę i masz racji ale jednak wydaje mi się że ludzie już powoli zaczynają być świadomi wyboru firmy co ma budować im dom między innymi zaglądają tutaj, w ten sposób wybrało już wiele ludzi jedni dobrze drudzy źle taka od to rzeczywistość. Nie wyobrażam też sobie by budowano u nas jak we Włoszech :-) Już widzę polaczka który kładzie kasę na stół i przychodzi po odbiór budynku prędzej by zawału dostał :-) Nie mówiąc już o naszej narodowej przypadłości czyli o narzekaniu :-)

KonradJ
Posty: 69
Rejestracja: wt 24 mar, 2009

Skrzypica podloga

Post autor: KonradJ » czw 14 paź, 2010

Problem skrzypienia podlogi moze rowniez powstac z powodu ugiecia belki stropowej i to nie koniecznie dokladnie w tym miejscu gdzie skrzypienie te wystepuje, bo np. moze wystapic ugiecie belki kilkanascie cm od owego miejsca skrzypienia, w tym przypadku plyty osb, gdzie krycie powierzchni ta plyta jest ok 3 m2, w Norwegii stosuje sie wprawdzie plyte wiorowa V100 lub V103, gdzie powierzchnia krycia jest o polawe mniejsza niz plyta osb. Co do klejenia ich do belek i laczen gdzie wystepuje pioro i wpust to oczywista sprawa zgodna z technolagia oraz zdrowym rozsadkiem.
Dosyc niedawno spotkalem sie z podobnym problemem, gdzie skrzypienie wystapilo z dwoch powodow:
1 )lekkie ugiecie belki stropowej spowodowalo, ze klej ktory byl zastosowany w/w przez Piotra Tømrera sponlim nie przytrzymal wystarczajaco plyty do belki. Klej ten szybko wiaze i praktycznie trzeba przykrecac kazda plyte iloscia wkretow okreslona przez producenta w/w plyty wiorowej.
2) jakosc wkretow byla nie poprawna tzn, glowki wkretow w wiekszej mierze wystawaly z plyty, czyli nie sciagnely wystarczajaco plyty do belek, a sam klej nie wystarczal.

Na marginesie.trzeba zostawiac dyletacje na laczeniu plyt osb, drewno pracuje a dom po prostu z nim.
Pozdrawiam

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » czw 14 paź, 2010

Wiesz mozemy zalozyc nowy temat i pogadac o rzeczywistych problemach budowy szkieletow a wtedy zobaczymy te nowinki internetowe i rzeczywiste doswiadczenie

dwronka
Posty: 394
Rejestracja: ndz 17 maja, 2009

Post autor: dwronka » pt 15 paź, 2010

Czytam i oczom nie wierzę w to co przeczytalem - panie Jabłoński dziękuje za tytuł a guru , co do budowy domów to mam doswiadczenie moze nie "ogromne" ale wiedza zostaje.
Proszę mi powiedzieć co takiego złego napisalem czy swoja wypowiedzią zaprzeczylem wszelkim prawom fizyki itp?
Tak jak większość użytkowników staram się pomóc a nie zaszkodzic i jeśli napisalem coś co jest niezgodne z sztuką budowlaną to proszę bardzo czekam na konstruktywną krytykę jak i przytoczenie odpowiednich przepisów budowlanych czy rozwiązań.Jak na razie pana poczynania na tym forum w większosci postów ograniczają się do obrażania innych użytkowników.
Obrzucanie się blotem nie ma najmniejszego sensu bo szkoda czasu i limitu transferu.

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » pt 15 paź, 2010

Dwronka;
twierdzisz ze Cie obrazam wiec zobaczmy co piszesz,
1 - stwierdzasz, ze w stropie jest za malo przewiazek, skad ta pewnosc ??? Widziales projekt ??? A ile powinno byc ??? No i moze powiesz nam do czego one sluza? skoro, wiesz ze jest ich za malo.
2 W innym temacie stwierdziles ze styropian nie nadaje sie na docieplenie tylko welna. Ktos Cie poprosil o wyjasnienie do dzis tego nie udowodniles.
Mam wymieniac dalej? Ja wypowiadam sie w tematach ktore z nam z doswiadczenia praktycznego lub wiedzy nabytej z roznych profesjonalnych zrodel. I tak na koniec moze nam podasz przyczyny trzeszczenia stropu??? Jesli to jest obraza TO PRZEPRASZAM WSZYSTKICH KTORYCH OBRAZILEM !!!!!!!!!!!!!

Macho
Posty: 2
Rejestracja: pt 08 paź, 2010

Post autor: Macho » pt 15 paź, 2010

Basta Panowie !!
To temat budowy domku a nie jakies udziwacznione dywagacje pusccie to w inny temat i tam sie wymadrzajcie. Albo spotkajcie sie na ubitej ziemi dajcie sobie po razie albo do warszawy na Wiejska
Gdzie dwoch Polaków zawsze trzy partie a Panu Tomkowi jak skrzypi tak skrzypi. Wy tu gadu-gadu w krasnale jak szczały do mleka tak szczają.

Proponuje jeszcze rozróżnić role: 1) projektant czy inaczej konstruktor a 2) wykonawca. dwie różne role czasami niestety dwa różne światy gartuluje i rzyczę aby obie te funkcje opanowac dobrze wtedy bedzie mniej takich tematów. heh
JA wiem ze Pan wykonawca tego nieszczesnego domku jest zajety i ma zwiazane rece przez kancelarie prawnicza ale niech sie zlituje nad Panem Tomaszemi i napisze co tak skrzypi :):):) chyba ze nie wie i dlatego milczy :twisted:

remojames
Posty: 139
Rejestracja: śr 25 lut, 2009

Post autor: remojames » pt 15 paź, 2010

nic dodać nic ująć :-)

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » pt 15 paź, 2010

Przyczyny skrzypienia:
1. Zbyt wysoka scianka dzialowa prostopadla do legarow stropu,
2. Zle przybite plyty,
3. Brak gwozdzi w lacznikach ciesielskich,
4. Pekniencia legarow w lacznikach ciesielskich,
5. Zbyt krotkie przewiazki,
6. Ktorys z legarow moze byc wyzszy od innych.
Mysle ze wystarczy. Czasem przyczyna moze byc bardzo prozaiczna i mozna ja szybko usunac, a czasem trzeba rozebrac wszystko by naprawic jakies bledy. Podalem panu Kuchcie pomysl jak to rozwiazac.

Tomasz Kuchta
Posty: 62
Rejestracja: pt 13 lis, 2009
Lokalizacja: Północ

Post autor: Tomasz Kuchta » pt 15 paź, 2010

Panowie,
Z całą pewnością mogę stwierdzić, że mam winowajcę skrzypienia. Są to te powiginane wieszaki od sufitu podwieszanego. Minimalne ugięcia belek powodowały skrzypienie. Wymieniłem tego z 70 sztuk- moje "chłopaki" pośpieszyły się trochę z panelami (skąd to znamy?, natrzaskać metrów- skasować dudki i adios :smile: ) więc musieli ją ściagać, a ja jak ten piskorz pomiędzy belki, wkrętara i do boju- 2,5 dnia roboty.

Grzegorz Szostak, mam do Ciebie kilka pytań- gdzie byłeś gdy Twoi ludzie kręcili sufity- z tego co pamiętam wtedy jeszcze zdarzało Ci się bywać na budowie, kto ich nadzorował jeśli Ciebie nie było- do dzisiaj tego nie wiem, jaką funkcję mają pełnić tak wykonane wieszaki sufitów podwieszanych? I na koniec- kiedy do cholery ta Twoja Kancelaria Prawna przyjedzie poprawić mi tą elewację i krzywe ściany? :smile:

Panie Wojtku,
Pisząc o związaniu zawodowym, wyraziłem następujący ciąg logiczno-myślowy: Grzegorz Szostak jest/był bardzo aktywny na tym forum (UDF itd), często wypowiada(ł) autorytatywne opinie (i pewnie często ma rację- nie mnie to oceniać), Pański portal (najlepszy jaki znam portal branżowy- piszę to zupełnie szczerze) jest emanacją Centrum Budownictwa Szkieletowego, a więc p. Szostak jest wizytówką CBS, pod nickiem ma nawet adres swojej strony internetowej- nie śledziłem tego dokładnie, ale chyba żaden inny wykonawca tego nie ma. Nikt nie będzie wnikał w to, że p. Szostak jest ekspertem od działek budowlanych jeśli wypowiada się na tematy związane z konstrukcjami. Do sedna:moim zdaniem może to być sytuacja dość niezręczna, że budowa p. Szostaka odbiega od tego co zwykło nazywać referencyjną- jest on w końcu było nie było postacią/ wizytówką Pańskiego portalu. Tak to sobie wykoncypowałem i to miałem na myśli pisząc o związaniu zawodowym, ale jeśli nagiąłem rzeczywistość do swoich wyobrażeń to szczerze Pana przepraszam.

Remojames, dokładnie to mam na myśli- chciałbym aby mój dom postał dłużej niż będę spłacał kredyt i nie chcę, aby ktoś się na mnie uczył, organizował swoją firmę, czy robił sobie "piarową" szopkę. Na to trzeba sobie zasłużyć a nie zwinąć bambetle i udawać, że nic się nie stało. Buduję dom a nie kupuję parę skarpet-i chciałbym w nim parę lat pomieszkać.

Jan Jabłoński, masz wiele racji, ale oprócz tego co wymieniłeś, a trafiłeś na pewno, z pkt 2,3 i 6, bezpośrednia przyczyna jest uwidoczniona poniżej.
Załączniki
14102010175.jpg
14102010176.jpg
14102010177.jpg
14102010174.jpg

Marcin L
Posty: 1364
Rejestracja: sob 26 mar, 2005
Lokalizacja: z Polski

Post autor: Marcin L » pt 15 paź, 2010

Tomasz Kuchta pisze:pod nickiem ma nawet adres swojej strony internetowej- nie śledziłem tego dokładnie, ale chyba żaden inny wykonawca tego nie ma
:roll:
fakt :neutral:

dwronka
Posty: 394
Rejestracja: ndz 17 maja, 2009

Post autor: dwronka » ndz 17 paź, 2010

Jan Jablonski pisze:Dwronka;
twierdzisz ze Cie obrazam wiec zobaczmy co piszesz,
1 - stwierdzasz, ze w stropie jest za malo przewiazek, skad ta pewnosc ??? Widziales projekt ??? A ile powinno byc ??? No i moze powiesz nam do czego one sluza? skoro, wiesz ze jest ich za malo.
2 W innym temacie stwierdziles ze styropian nie nadaje sie na docieplenie tylko welna. Ktos Cie poprosil o wyjasnienie do dzis tego nie udowodniles.
Mam wymieniac dalej? Ja wypowiadam sie w tematach ktore z nam z doswiadczenia praktycznego lub wiedzy nabytej z roznych profesjonalnych zrodel. I tak na koniec moze nam podasz przyczyny trzeszczenia stropu??? Jesli to jest obraza TO PRZEPRASZAM WSZYSTKICH KTORYCH OBRAZILEM !!!!!!!!!!!!!
1. taj jak pisalem drewno powinno mieć stosunek 2:1 - wyskokosć vs szerokosc inaczej zachowuje sie jak deska - tego nie musze Tobie tłumaczyć.
Po drugie nie widzialem projektu ale wiem to z WŁASNEGO DOŚWIADCZENIA ,ŻE W MOIM STROPIE ORZEWIAZKI NIE BYŁY W PROJEKCIE UWZGLEDNIONE i ze zwgledu na prawa autorskie mogie przesłać Ci na pw skoro nie wierzysz.
2. Czasu u mnie jak na lekarstwo i nie mam czasu analizowac wszystkich postow w przeciwieństwie do Ciebie i jeśli mam tłumaczyć Tobie jaka jest róznica to przepraszam czy masz tytuł projektanta czy piekarza??
Ja mam dyplom cieśli i technika budowlanego wiec pewne teorie są z praktyki.
Przyczyny trzeszczenia stropu podalem wczesniej i oczywiscie nie sa to wszystkie jakie mogły by być ale taj jak pisalem wczesniej staram sie pomóc a nie zaszkodzić nie kreuje sie jak to nazwałeś na wszechwiedzące "guru" bo jak każdy całe życie się dokształcam.
Sory za błędy ale jestem wciety ;)
Generalnie starajmy sie sobie pomagać a nie utrudniać ;)

Wojciech Nitka
Posty: 3739
Rejestracja: czw 19 sie, 2004
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Wojciech Nitka » ndz 17 paź, 2010

dwronka pisze: drewno powinno mieć stosunek 2:1 - wyskokosć vs szerokosc inaczej zachowuje sie jak deska - tego nie musze Tobie tłumaczyć.
Co zatem kiedy na belki stropowe w technologii lekkiego szkieletu stosuje się przekroje np. 38 x 235 lub 38 x 285 mm ? Czyżby byłby to błąd ?
Chyba nie jest to tak jak piszesz, skoro np. firmy austriackie czy niemiecki na swoich budowach stosują np. 80 x 200. I jak widać nie jest to stosunek 2 : 1.

dwronka
Posty: 394
Rejestracja: ndz 17 maja, 2009

Post autor: dwronka » ndz 17 paź, 2010

:lol: dlatego stosuje się przewiązki jako zabezpiecszenie przed skrecaniem itp..
Panie Wojtku po co ten post....

Piotr tomrer
Posty: 192
Rejestracja: sob 15 wrz, 2007
Lokalizacja: Notteroy-Norwegia

Post autor: Piotr tomrer » ndz 17 paź, 2010

My stosujemy belki o przeroju 48 x 198 mm bez przewiązek, usztywnia sie to płytą podłogową położoną na klej i wkręty. Sufit montowany jest na stelażach z łat drewnianych. Nigdy nie ma reklamacji odnośnie skrzypienia, skrecania itp, itd. Przewiązki stosujemy tylko na tym elemencie konstrukcji, na którym staje ściana szczytowa.

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » ndz 17 paź, 2010

Dwronka
Przkroje legarow i ich roztaw nie ma nic wspolnego ze stosunkiem 2:1 tylko zalezy od obliczen obciazeniowych (JAKO TECHNIK BUDOWLANY I CIESLA TO POWINIENES WIEDZIEC) przewiazki daje sie z dwu powodow po piersze w celu zminimalizowania ugiecia stropu przy duzym roztawie scian prostopadlych po drugie jak pisal Piotr aby postawic scianki na stropie . Wlasnie widzialem budynek stawiany z bala 30cm srednicy gdzie belki powaly maja rostaw 120cm na to ida deski a nato dopiero legary i podloga . Wobec tego co ty piszesz to wykonanie jest zle prawda?. I tak na koniec skoro masz taka wiedze i doswiadczenie dlaczego zleciles budowe domu firmie a nie robiles tego sam? No i skad te twoje pytania odnosnie roznych rozwiazan przed i w trakcie budowy ????

Marcin L
Posty: 1364
Rejestracja: sob 26 mar, 2005
Lokalizacja: z Polski

Post autor: Marcin L » ndz 17 paź, 2010

Piotr tomrer pisze:usztywnia sie to płytą podłogową położoną na klej i wkręty. Sufit montowany jest na stelażach z łat drewnianych. Nigdy nie ma reklamacji odnośnie skrzypienia, skrecania itp,
Ja tez tak robie stosujac przekroje 38 x 235 mm w rozstawie 36,2 cm i nigdy zadnych reklamacji nikt mi nie zglaszal, wiec nie sadze ze sterzenia poprzeczne/przewiazki sa niezbedne.
Juz pisalismy o tym kiedys .... jesli jednak zastosujesz profile metalowe jako sufit podwieszany to staja sie one niezbedne.

Wojciech Nitka
Posty: 3739
Rejestracja: czw 19 sie, 2004
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Wojciech Nitka » ndz 17 paź, 2010

To są rodzaje usztywnień belek stopowych według wymagań kanadyjskich. Możecie zwrócić uwagę na - minimum, lepsze, najlepsze. Oczywiście nie ma mowy tu o podporach pod ścianki działowe równoległe do belek stropowych, a tylko o usztywnieniach belek stropowych.

Obrazek

Wymagane są w odległościach nie przekraczających 2,10 m od każdej podpory, a także w środku rozpiętości gdy rozpiętość stropu przekracza 2,10 m.

dwronka
Posty: 394
Rejestracja: ndz 17 maja, 2009

Post autor: dwronka » ndz 17 paź, 2010

Tak jak pisalem wczesniej doswiadczenie mam ale nie jestem wszechwiedzacy. Na codzień pracuje przy sprzedaży materialów więc co mogę to sam robię jednakże jak sami zauważyliście uczę się, a pozatym praca ogranicza z czasem.
Pozatym nie sztuka połączyć dwie deski, czy pan sam sobie zbuduje i zrobi wszystko w domu? Jak to stare przyslowie mowi kto pyta nie błądzi tym bardziej jak tak rozlegly temat jak budowa domu szkieletowego.
Cieszy mnie to, ze posty powoli staja sę merytoryczne.

Marcin L
Posty: 1364
Rejestracja: sob 26 mar, 2005
Lokalizacja: z Polski

Post autor: Marcin L » pn 18 paź, 2010

dwronka pisze: nie sztuka połączyć dwie deski,
2 deski moze nie sztuka ale rozmierzyc i wytrasowac 300-500 szt tak aby slupki scian licowaly z belkami stropowymi itd itd. to juz inna sprawa.
Jestem zdania ze - piekarz niech piecze chleb a ciesla dom buduje,
Mialem niestety kontakt z jednym takim inwestorem ktory myslal ze wszystko wie narzucal swoje g....warte rozwiazania a teraz musi przerabiac instalacje hydrauliczne itp
Proponuje wiec nie udowadniac sobie kto jest bardziej doswiadczony niech kazdy robi to co potrafi najlepiej :roll:
Wojciech Nitka pisze:To są rodzaje usztywnień belek stopowych według wymagań kanadyjskich. Możecie zwrócić uwagę na - minimum, lepsze, najlepsze
p Wojtku to minimum jest zupelnie wystarczajace sprawdzone i niezawodne. :cool:

Piotr tomrer
Posty: 192
Rejestracja: sob 15 wrz, 2007
Lokalizacja: Notteroy-Norwegia

Post autor: Piotr tomrer » pn 18 paź, 2010

Marcin L pisze:p Wojtku to minimum jest zupelnie wystarczajace sprawdzone i niezawodne.
dokładnie, nic dodać, nic ująć.

Gliwicki
Posty: 213
Rejestracja: pn 28 lip, 2008
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Gliwicki » śr 20 paź, 2010

Jan Jablonski pisze:Gliwicki
Moze najpierw ty i Daniel powiecie jakie macie doswiadczenie w budowie domow??????
To po pierwsze a po Drugie jesli masz projekt i wszystkie obliczenia obciazeniowo -statyczne to po co chcesz cos zmieniac???? zeby zaszkodzic ???????????? CZesto jast tak ze wielu "WSZYSTKOWIEDZACYCH" INWESTOROW chce cos dolozyc polepszyc a potem odpowiedzialnosc spada na konstruktora bo przeciez on to budowal wiec on zle zrobil. Pozwolcie aby kazdy z nas zajmowal sie tym co umie robic najlepiej. A JESLI UWAZACIE ZE JEST INACZEJ ZACZNIJCIE PROJEKTOWAC I BUDOWAC SAMI. Juz w kilku innych tematach i ty i Daniel doradzacie ludziom co maja zrobic i jak i to bardzo autorytatywnie .MOZE POWIECIE GDZIE NABYLISCIE TA WIEDZE??????????
A na koniec przytocze twoje motto:
NIE SPRZECZAJ SIE Z IDIOTAMI,SCIAGNA CIE NA SWOJ POZIOM I POKONAJA DOSWIADCZENIEM
Odpowiadam w kolejności:
- domów nie buduję i opieram się tylko na rzetelnie zdobytej wiedzy teoretycznej,
- usztywnienia (patrz post Wojtka Nitki) nie szkodzą i ich zastosowanie POPRAWIA statykę konstrukcji,
- wiedzę zdobyłem na Politechnice Śląskiej w Gliwicach - A Ty?

Wiesz co jest najgorszew Twojej wypowiedzi? Że zaczynasz wykazywać objawy "syndromu namaszczeńca". Bo czy to tak cieżko jest odpowiedzieć rzeczowo i konkretnie? Wystarczyło podać jakieś podstawowe informacje wynikające z podstaw fizyki i już ... A Ty się najeżyłeś i wywalasz wiadro pomyj na bogu ducha winnych ludzi szukających odpowiedzi na nurtujące ich pytania.
A jak się teraz czujesz? Post Wojtka Nitki (ciekawe czy też i jego zaoytasz gdzie zdobywał doświadczenie ...) wyraźnie wskazuje na pozytywny wplyw usztywnień ... A podawanie jako przykładu domu z bala? No cóż ... Czy rozmawiając o naprawie rowera podajesz jako przyklad prawidłowo wykonanej pracy remont silnika diesla w mercedesie? Coś chyba tak nie do końca w temacie ta odpowiedź :roll:

Z niecierpliwością czekam na Twój kolejny post z konkretą odpowiedzią. Za dyskuskę (zwłaszcza na takim poziomie) dziękuję z założenia ...
Nie sprzeczaj się z idiotami, ściągną Cie na swój poziom i pokonają doświadczeniem.

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » śr 20 paź, 2010

Gliwicki,
Masz racje pyskowka nic nie daje w przeciwienstwie do ciebie podalem przyczyny trzeszczenia stropu jak rowniez bledy w rozumowaniu Daniela co potwierdzilo kilka osob , co do przewiazek jak sam czytales sa to wymagania kanadyjskie i jest to prawidlowe rozwiazanie jednak nie zawsze konieczne jesli beda sciany dzialowe ustawione prostopadle do stropu w odleglosci 3-3.5 m nie jest konieczne stosowanie przewiazek . Powiedzialem i powtarzam ( tak jak ktos to powiedzial wyzej) to jak i co jest zrobione u Daniela nie musi zdawac egzaminu w innym domu ,w ktorym zastosowano inne rozwiazania . Od tego jakie rozmiary beda mialy belki stropowe i w jakich beda roztawach zalezy od obliczen statyczno -obciazeniowych wykonanych przez inzyniera strukturalnego a nie bo ja tak mam to na pewno jest dobrze. Nie mam zamiaru byc namaszczencem ani nikim w tym rodzaju jednak rada na przyszlosc - jesli chcesz komus pomoc a sam nie budujesz tylko masz wiedze teoretyczna pisz- wedlug mnie a nie zrob tak i tak .To tyle czekam na odpowiedz

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » śr 20 paź, 2010

Gliwicki,
I jesze jedno odnosnie doswiadczenia, oprocz wyksztalcenia o kierunku drzewnym i architektury wnetrz - 30 lat doswiadczenia w budownictwie, pierwsze szkielety, przy ktorych pracowalem to poczatki lat 80-tych, kiedy to malo komu snilo sie dom wybudowany w tym systemie. Jesli masz jeszcze jakies pytania odnosnie mojego doswiadczenia czy tez wiedzy I TO NIE TYLKO TEORETYCZNEJ pytaj

remojames
Posty: 139
Rejestracja: śr 25 lut, 2009

Post autor: remojames » śr 20 paź, 2010

A propo wykształcenia o kierunku drzewnym to jakie dokładnie o no jest technikum, liceum, szkoła wyższa ?

Pierwszy szkielet który powstał w mojej miejscowości właśnie w latach 80 nadaje się do rozbiórki - kiedy właściciele zdjęli płytę gipsową zobaczyli gnój.
Oczywiście to nie Pan budował i zapewne było by inaczej pragnę pokazać tylko że dopiero teraz po 20 latach nadal nie wszyscy wykonawcy pracujący w Polsce gotowi są na pewne poświęcenia na placu budowy takich jak : jakość, sumienność, odpowiedzialność, efektywność i wolność.

p.s. naprawdę dajcie sobie już na wstrzymanie wiadomo że każdy będzie bronił swoich racji a tak naprawdę czas pokaże kto miał racje.

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » czw 21 paź, 2010

Gliwicki,
Gdybys w czasie zdobywania rzetelnej wiedzy teoretycznej na politechnice byl na wykladach to bys wiedzial ze bez wzgledu na typ scian strop drewniany wykonuje sie tak samo .Roztaw legarow 30-40 cm stosuje sie dlatego aby uniknac na podlodze "fal dunaju" lub efektu "podlogi plywajacej" poniewaz poszyciem jest plyta osb ktora przy szerszym rostawie bedzie sie uginac .Jesli zastosujesz podwujna podloge wtedy legary "nosne" mozesz dac w szerszym roztawie (tak sie budowalo kiedys i taka technologia jest czesto spotykana w domach z bali) wiec twuj przyklad jest zupelnie nie trafiony.Przewiazki stosuje sie z kilku powodow ; jednym z nich jest mozliwosc mocowania scian dzialowych biegnacych rownolegle do legarow tych pod stropem i tych stawianych na nim, po drugie przewiazki stosuje sie rowniez w celu zminimalizowania wektora ugiecia stropu zwlaszcza w przypadku duzego rostawu scian biegnacych prostopadle do legarow . Nie jest to pozowanie na "namaszczenca " a tylko rzetelnie zdobyta wiedza praktyczna co zreszta kazdy fachowiec na tym forum ci potwierdzi.

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » czw 21 paź, 2010

remojames,
Wykksztalcenie wyzsze jednak nie dyplom czyni cie fachowcem a wiedza praktyczna,
Co do szkieletow budowanych na poczatku lat 80-tych ; gdybys byl troche starszy to bys wiedzial ze wtedy budowalo sie z tego co bylo a nie bylo prawie niczego.Dla twojej wiedomosci powiem ci ze wtedy jako wypelnienie scian dawano styropian jako wykonczenie wewnetrzne plyte pilsniowa twarda biala lub szara albo boazerie , zamiast folii wiatroizolacyjnej ktorej nie bylo stosowalo sie pape a jako wykonczenie zewnetrzne boazerie, wtedy szkielety powstawaly jako male punkty gastronomiczne lub kwiaciarnie. Nie wiem w jakim stanie sa dzisiaj moge ci tylko powiedziec ze budynek twoich znajomych powstawal w koncu lat 80-tych lub na poczatku 90-tych pewnosc moja wynika z zastosowania plyty k-G ktorej wczesniej nie bylo. Teraz moze ty sie pochwalisz swoimi osiagnieciami? bo jak do tej pory to tylko przypinasz wszystkil latki a zadnych konktretow a wiesz ze stare przyslowie glosi "krowa co duzo ryczy malo mleka daje"

remojames
Posty: 139
Rejestracja: śr 25 lut, 2009

Post autor: remojames » czw 21 paź, 2010

Haha, ja widzę ze kolega się trochę zdenerwował po pierwsze w którym miejscu napisałem ze wykształcenie czyni cię fachowcem . Napisałeś ze masz wykształcenie wiec zapytałem jakie czy to zbrodnia ?
Po drugie ja występuje z ramienia inwestora a nie wykonawcy wiec nie rozumiem o jakich osiągnięciach mówisz jeśli o tych że pobudowałem dom 4 osobom z ramienia inwestora a w czerwcu buduje swój to proszę bardzo.
Kolejna sprawa, nie wyskakuj mi tu z jakimiś przysłowiem że krowa co dużo ryczy mało mleka daje bo to ja wiem ale jaki koń jest każdy widzi :-)
Nie zamierzam wdawać się w jakąś wojnę słowną a ty Janku zrób sobie jakiegoś drinka nie wiem co tam pijesz czy zapal coś generalnie wyluzuj bo dalsze obrażanie naprawdę nie ma już sensu
Oczywiście zaraz będzie wykwintna odpowiedz ale juz bez mojego udziału wole już przewijać 7 miesięczne dziecko (defakto też Janek ).

Tomasz Kuchta
Posty: 62
Rejestracja: pt 13 lis, 2009
Lokalizacja: Północ

Post autor: Tomasz Kuchta » czw 21 paź, 2010

Panowie,

Patrząc z boku na Waszą dyskusję- zastanawiam się o co się kłócicie? Ten napisał, tamten odpisał, ten mu dowalił, tamten się odwinął- nie szkoda Wam na takie dyskusje czasu?- bo dość daleko odbiegliście od sedna. Miałem okazję rozmawiać z Janem Jabłońskim telefonicznie i odniosłem wrażenie, że naprawdę bezinteresownie stara mi się pomóc. Naprawdę nie ma o co kruszyć kopii.
Mam do Was pytanie- czy powinienem wykonać jakąś szczelinę wentylacyjną na styku tynku i cokołu- chodzi mi oczywiście o elewację. Chodzi mi o to czy powinienem nawiercić ten styk, aby dojść do płyty OSB a jeśli tak to co ile metrów. Wygląda to tak jak poniżej na zdjęciu. Jak widać nie takie straszne te Żuławy jak co niektórzy uznani doradcy piszą. Chociaż co prawda to prawda nieraz przydałyby się błony pławne pomiędzy palcami.:-) No i tradycyjnie- nie odpuszczę sobie- krzywizny ścian. Dzisiaj był Pan od zabudowy szaf. Ma teraz zagwozdkę jak wstawić drzwi. W przyszłym tygodniu wstawiamy drzwi w futryny, już słyszę te k... i ch... jakie będzie słał mój majster. :-)
Załączniki
04102010160.jpg
DSC02369.JPG

dwronka
Posty: 394
Rejestracja: ndz 17 maja, 2009

Post autor: dwronka » pt 22 paź, 2010

Oczywiscie nie ma o co kruszyć kopii itp itp :)
Gdy raptem ja, gliwicki i remo wrzuciliśmy coś do tego tematu to nagle panowie wykonawcy poczuli się oburzeni. Sory gregory ale to Wy jesteście dla nas a nie my dla was bo kaska sama nie spłynie jak manna z nieba. Rozumiem jak komuś chodzi o idealy i strona finansowa go nie interesuje ;) Jeśli Jan stara się pomóc to chwała mu za to i za poczynione kroki.
Pytanie do Grzegorza Szostaka - skoro wszystkie faktury zostały zapłacone dlaczego nie chcesz poprawić swich bledów? Koniec końców jest jakaś tam gwarancja.... No ew jeśli zastrzegłeś w umowie ,ze gwarancja nie obejmuje konstrukcji i wykończenia a inwestor tego nie doczytał....

Btw mój wykonawca mimo tego ,że nie nalezy do jakiegokolwiek stowarzyszenia i pewnie nie spełnia europejskich czy norweskich norm potrafił przyjechać i na swój koszt wymienić belkę nad tarasem czy zrobić pare nieistotnych porawek.

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » pt 22 paź, 2010

Tomasz Kuchta,
Nie bardzo rozumiem po co chcesz robic te otwory na dole powinna byc listwa startowa perferowana wiec powinno wystarczyc , chyba ze jej brak to co innego. co do drzwi to bym sie zastanowil nad futrynami regulowanymi lub montowalbym tak jak sie robi we wloszech czyli na 6 wkretow zamiast na pianke .Wtedy masz wieksze mozliwosci wyregulowania pionu.

Jan Jablonski
Posty: 321
Rejestracja: czw 28 sty, 2010
Kontakt:

Post autor: Jan Jablonski » pt 22 paź, 2010

dwronka,
Masz racje ze inwestor jest dla wykonawcy nie odwrotnie ,ja nie bylem i nie jestem oburzony chcialem tylko zwrocic uwage na forme wpisow nic wiecej .prawdopodobnie padlo tu wiele zlych slow ( jesli z mojej strony komos dopieklem to przepraszam).Jednak mysle ze dyskusja poszla w dobrym kierunku bo musimy wszyscy wkoncu zdac sobie sprawe ze jeden bez drugiego nie moze istniec jednak trzeba zostawic sobie miejsce czyli inwestor mosi zaufac wykonawcy ktorego wybral a konstruktor musi wykonac swoja prace z maksymalna rzetelnoscia i jednoczesnie zagwarantowac inwestorowi pelna dyspozycyjnosc jesli chodzi o naprawy gwarancyjne. Dlatego podoba mi sie system wloski gdzie kazda gwarancja musi byc ubezpieczona czyli nawet jesli firma nie istnieje to jestfundusz ktory to pokrywa.I tu wielkie pole do popisu dla stowarzyszenia ,ktoremu mam nadzieje uda sie w koncu wprowadzic ujednolicone zasady nadzoru ,gwarancji powykonawczych jak rowniez standartow budownictwa SZKIELETOWEGO W POLSCE.

KonradJ
Posty: 69
Rejestracja: wt 24 mar, 2009

Post autor: KonradJ » pt 22 paź, 2010

Witam, zgadzam sie z Janem w kwestii standardow i norm w polskim budownictwie szkieletowym,rynek Polski jest poprostu jeszcze za maly a stworzyla sie grupa lobbystow ,ktorzy nie tylko mogliby wywrzec wieksza presjie na inzynierow,prwanikow itd by w koncu zatwierdzic unormowac co unormowane byc powinno juz jakis kawalek czas temu.A tak teraz to wkoncu niewiadomo czy material jest np. odpowiedniej klasy itp.Status uprawomocnienia sie norm w stosunku do lekkiego budownictwa szkieletowego pomoglby nam wszystkim i inwestora i wykonawca.Jescze jedno,zbyt mala jest sila nacisku na producentow materialow budowlanych,przykladam moze byc chocby np. izolacja termiczna w postaci waty szklanej lub kamiennej ze wzgledu na wymiar,nie pasuje do rozstawu slupow scian,stropow i dachow,podobnych przykladow mozna znalesc wiele.



ODPOWIEDZ

Wróć do „Historie budowy domów”