Page 1 of 3

Mój szkielet

Posted: Tue 07 Sep, 2010
by kubula
Witam, budowa szkieletorka (plyta fundamentowa byla wylana 2 miesiace wczesniej) rozpoczela sie dokladnie 01.09.2010. Jest to projekt domku o nazwie IRYS z malymi zmianami, ktory liczy okolo 130 m2. Prosta parterowa bez podpiwniczenia konstrukcja z dwuspadowym dachem. Zalozenie jest od poczatku takie, ze ma to byc prosty i tani domek, a czy sie uda to zobaczymy :grin: Zapomnialbym o wykonawcy, ktorym oczywiscie jest Marcin L. Wskazowki i opinie mile widziane w tym poscie, ale nie do przesady :twisted:

Posted: Tue 07 Sep, 2010
by Wojciech Nitka
Gratulować.
Jeżeli jak piszesz dom buduje Marcin L. to przesyłaj więcej zdjęć. szczególnie szczegółów połączeń i takie jak - podwalina, oczep itp.
Fajnie będzie zweryfikować naszego Forumowicza. Mimo wszystko powodzenia.

Posted: Tue 07 Sep, 2010
by Marcin L
Wojciech Nitka wrote:Fajnie będzie zweryfikować naszego Forumowicza
i znowu "na widelcu" :mrgreen:

Posted: Wed 08 Sep, 2010
by kubula
Wojciech Nitka wrote:Gratulować.
Jeżeli jak piszesz dom buduje Marcin L. to przesyłaj więcej zdjęć. szczególnie szczegółów połączeń i takie jak - podwalina, oczep itp.
wedle zyczenia, oto dwa zdjecia podwaliny pokazujace wiecej szczegolow:

Posted: Sun 12 Sep, 2010
by kubula
budowy c.d.

Posted: Wed 15 Sep, 2010
by Tobi
Czy tajemnicą jest wycena? Chcę budować podobny dom (wiosna/lato 2011), chętnie się dowiem czegoś więcej.

Posted: Wed 15 Sep, 2010
by kubula
Tobi wrote:Czy tajemnicą jest wycena? Chcę budować podobny dom (wiosna/lato 2011), chętnie się dowiem czegoś więcej.
Wyslalem Ci na pw.

Posted: Tue 21 Sep, 2010
by kubula
a teraz kilka fotek ze szczegolami konstrukcyjnymi, no moze poza tym pierwszym zdjeciem, pozdrawiam.

Posted: Mon 04 Oct, 2010
by kubula
No to rynny i dach mamy prawie kompletny, zostały jeszcze dwa arkusze blachy do położenia, ale to dopiero po postawieniu komina. Zamontowane zostały też dwa okna dachowe w celu doświetlenia salonu.

Re: Mój szkielet

Posted: Mon 04 Oct, 2010
by Wojciech Nitka
kubula wrote:Zapomnialbym o wykonawcy, ktorym oczywiscie jest Marcin L. Wskazowki i opinie mile widziane w tym poscie, ale nie do przesady :twisted:
Zatem coś trzeba napisać, bo inaczej budowa przejdzie niezauważona na tym Forum.
Marcin L - czy tak się montuje okna dachowe?

Image

To rysunek ze stron Fakro - http://fakro.pl/serwis/index.php a obok rysunku opis - "Kondensacja to skraplanie się pary wodnej. Zjawisko to występuje w miejsach, gdzie ciepłe i wilgotne powietrze styka się z zimnymi powierzchniami. Można je zaobserwować w czasie deszczu na wewnętrznych stronach szyb samochodowych lub na okularach – zimą, po wejściu do ciepłego pomieszczenia.
Okno dachowe ze względu na swoje usytuowanie i charakter jest miejscem gdzie najwcześniej pojawia się zjawisko kondensacji pary wodnej co jest sygnałem, że w pomieszczeniu panuje zbyt duży poziom wilgoci."

To jedna sprawa. Druga dotyczy krokwi na skraju okien dachowych. Czy nie uważasz, że przy tak dużym wymianie - przecięte dwie krokwie - skrajne krokwie powinny być podwójne? Według mnie tak.
Pozdrawiam

Posted: Mon 04 Oct, 2010
by Marcin L
:mrgreen:
tak sie sklada ze na tym zdjeciu zamieszczonym przez inwestora nie widac iz dach ma tylko 12stopni.
Dolny wymian jest o tyle przesuniety ze jest mozliwa oprobka z KG pod katem 90 st. w stosunku do podlogi,to samo dotyczy elementu nad oknem jest on wykonany z tarcicy o szer. 25 cm a nie tak jak krokwie 18,5cm i po przycieciu rowniez bedzie mozliwa wlasciwa rownolegla do podlogi obrobka z KG.

co do krokwi to faktycznie najlepiej jest podwoic belkowanie,tak sie jednak sklada ze mam tarcice policzona ,,co do deski" i 2 krokwie sluza teraz jako stol do ciecia drewna .Beda one przed montazem gipsu dostrzelone do istniejacych krokwi. :cool:

Inwestor zmienil zasadniczo koncepcje wnetrza budynku i musial on zostac czesciwo przekonstruowany dotyczy to zastosowania podciagu stalowego w miejsce zlikwidowanego stropu oraz zastosowania sciany o ciaglych slupkach siegajacych od podlogi do szczytu dachu(cos w rodzaju konstrukcji balonowej).

Posted: Mon 04 Oct, 2010
by kubula
z jednej strony sie ciesze, ze w moim spokojnym jak dotychczas temacie cos sie ruszylo, ale z drugiej zas strony to moze i wlasnie o to chodzi, zeby bylo spokojnie... bo to chyba przeciez swiadczy o dobrze i bez bledow postepujacej pracy na budowie.

Posted: Wed 06 Oct, 2010
by Leksus
Poczekamy na sam finał bo ostatnio był taki co się przechwalał, i na dobre mu nie wyszło, a słów krytyki nie żałował nawet za najmniejsze niedociągnięcia .
Na razie Gratulacje dla Marcina za dobrze wykonywaną prace i zadowolenie inwestora. I pomyślnego finału.

Posted: Thu 07 Oct, 2010
by Marcin L
:cool: czekam na krytyke z ktorej bede wyciagal wnioski , na dzien dzisiejszy jest maly problem z igliwiem dom stoi w lesie i rynny juz pelne,mam watpliwosci co do zastosowania siatek w rynnie ,moze ktos cos zaproponuje??

Posted: Thu 07 Oct, 2010
by Gliwicki
Wojciech Nitka wrote:Jeżeli jak piszesz dom buduje Marcin L. to przesyłaj więcej zdjęć. szczególnie szczegółów połączeń i takie jak - podwalina, oczep itp. Fajnie będzie zweryfikować naszego Forumowicza. Mimo wszystko powodzenia.
Z całym szacunkiem Panie Wojtku, ale nie mogę przejść nad powyższym stwierdzeniem do porządku dziennego ... Powyższe sformułowanie sugeruje, że Marcin jest złym wykonawcą. Nie wiem na czym opiera Pan takie oceny. Jeżeli w Pana ocenie Grzegorz Szostak jest "uznanym doradcą" (a wszyscy możemy oglądać zdjęcia z jego jedynej pokazanej publicznie budowy), a Marcin L jest zły (a pokazuje już trzeci budowany przez siebie dom i nie ma żadnych większych zastrzeżeń) ...
to gdzie jest obiektywizm?
Poznałem Marcina osobiście i byłem na jego dwóch budowach. Miałem rownież przyjemność rozmawiać z inwestorami na różnych etapach budowy. I nikt nie zgłaszał żadnych uwag co do jego fachowości i umiejętności. Jest to jeden z nielicznych wykonawców pozbawionych "syndromu boskośc"i i potrafi rozmawiać z inwestorem w sposób rzeczowy i konretny. I nie obawia się pokazywać swojej pracy! A każdy mógl się już przekonać, że na każdą zgłaszaną uwagę odpowiadał w sposób rzeczowy i zgodny z zasadami sztuki.
Jaka jest więc jego wada? Mam nadzieje, iż nie ta, że nie jest członkiem Stowarzyszenia ...
Z niecierpliwocią czekam więc na dalsze zdjęcia z realizacji domu kubali :mrgreen:

Posted: Thu 07 Oct, 2010
by Grzegorz Szostak
Gliwicki, zanim napiszesz zastanów się czy znasz szczegóły wykonawcze i zakres ingerencji inwestora w prace.
Konkret...
Na zdjęciu okien dachowych od wewnątrz widać brak prawidłowo wykonanej więźby. Powinny być podwójne krokwie, a w wymianach 3 belki. Przy takim kącie nachylanie dachu... szkoda pisać. Inwestor zrozumie to po latach użytkowania.

Posted: Thu 07 Oct, 2010
by Wojciech Nitka
Gliwicki wrote:Z całym szacunkiem Panie Wojtku, ale nie mogę przejść nad powyższym stwierdzeniem do porządku dziennego ... Powyższe sformułowanie sugeruje, że Marcin jest złym wykonawcą.
Wybacz, ale czy gdziekolwiek napisałem, że Marcin l. jest złym wykonawcą? Nawet moje pytanie tego nie sugeruje. Takie sformułowanie wyszło z Twoich ust. Chciałem po prostu, by tak jak Grzegorz zamieszczał więcej zdjęć, by można zobaczyć jak buduje, jak buduje popularny na Forum uczestnik, i to uczestnik, który zabiera głos w wielu tematach. To tyle - nigdy nie sugerowałem i nie sugeruję że jest złym wykonawcą. Po prostu, nigdy nie byłem na Jego budowach i nie mam żadnych podstaw by tak twierdzić. I to nie ważne czy należy do Stowarzyszenie czy nie. Liczy się jakość wykonywanych budów.
Nie pisz też że nie ma żadnych zastrzeżeń do pokazanych fragmentów budowy Marcina L. - swoje przedstawiłem kilka postów wyżej. Więc jakieś tam są.
A co do Grzegorza i Jego tytułu "uznany doradca" to otrzymał go duże wcześniej niż zaczął prezentować swoją budowę; za zasługi w dziele "Zagadnienia dotyczące działek budowlanych i ich lokalizacji". Nie znam lepszego fachowca w tym temacie.

Posted: Thu 07 Oct, 2010
by kubula
panowie i znowu zaczynacie sobie wytykac co kto napisal, a kto czego nie napisal! takie dyskusje prowadzcie sobie w swoich tematach, a tutaj bardzo prosze o wypowiedzi na temat tej konkretnej budowy, ktora przedstawiam na zdjeciach. bardzo mile widziana jest krytyka jak rowniez dobre slowo, zapraszam do dyskusji.

Posted: Thu 07 Oct, 2010
by Marcin L
Grzegorz Szostak wrote: Powinny być podwójne krokwie, a w wymianach 3 belki. Przy takim kącie nachylanie dachu... szkoda pisać. Inwestor zrozumie to po latach użytkowania.
opisalem to juz -
co do krokwi to faktycznie najlepiej jest podwoic belkowanie,tak sie jednak sklada ze mam tarcice policzona ,,co do deski" i 2 krokwie sluza teraz jako stol do ciecia drewna .Beda one przed montazem gipsu dostrzelone do istniejacych krokwi. :roll:
Wojciech Nitka wrote:Nie pisz też że nie ma żadnych zastrzeżeń do pokazanych fragmentów budowy Marcina L. - swoje przedstawiłem kilka postów wyżej. Więc jakieś tam są

:cool: to chyba o to chodzi na forum zeby zwracac uwage na nieprawidlowosci i je eliminowac.
a na swoje budowy zapraszam p.Wojtku,nie widze problemu... :idea:

Panowie wrocmy do tematu....co proponujecie w zwiazku z tym igliwiem w rynnach??? :?:

Posted: Fri 08 Oct, 2010
by kubula
Marcin L wrote:Panowie wrocmy do tematu....co proponujecie w zwiazku z tym igliwiem w rynnach???
Najprostszym i najbardziej skutecznym sposobem na spadające igliwie wydaje się być wycinka drzew, które znajdują sie blisko domu, ale szkoda mi kazdego drzewa w moim i tak malym lasku, a wyciac trzeba az 4 sztuki :cry:

Posted: Fri 08 Oct, 2010
by Gliwicki
Grzegorz Szostak wrote:Konkret...
Na zdjęciu okien dachowych od wewnątrz widać brak prawidłowo wykonanej więźby. Powinny być podwójne krokwie, a w wymianach 3 belki. Przy takim kącie nachylanie dachu... szkoda pisać. Inwestor zrozumie to po latach użytkowania.
Marcin udzielił odpowiedzi na ten temat. Szkoda tylko, że tego już Pan nie zauważył :evil:

Panie Wojtku ...
Określenie MIMO WSZYSTKO POWODZENIA zdecydowanie nie jest neutralne i wskazuje na negatywną ocenę pracy Marcina. I dlatego pozwoliłem sobie na kilka słów w jego obronie :roll:
A zastrzeżenia? No cóż ... Najważniejsze, to umieć się do nich przyznać i poprawić to, co zostalo źle zrobione.
Nawet uznani doradcy jak widać popełniaja błędy :mrgreen:

Posted: Fri 08 Oct, 2010
by Grzegorz Szostak
Gliwicki wrote:Marcin udzielił odpowiedzi na ten temat. Szkoda tylko, że tego już Pan nie zauważył :evil:
Czytałem i dalej uważam to za bardzo poważny błąd w konstrukcji. Nie można takich kwestii tłumaczyć brakiem materiału. Szczególnie, że kąt nachylenia dachu to tylko 12 stopni !!!

Posted: Sat 09 Oct, 2010
by Marcin L
:mrgreen: tzn ze sie zawali ,moim zdaniem podwojenie krokwi wystarczy a wymiany sa tak przesuniete ze obrobka z gipsu bedzie prawidlowa (co bedzie na fotkach pozniej widac)

widze Grzegorzu ze wyznajesz zasade z lat 70-80-tych tzn. np. wystarcza rura 50 do kanalizacji a to dajmy 150, beton B15 jest w projekcie wystarczajacy a to dajmy B25 itd.
takie myslenie podnosi tylko koszt i nie ma zadnego uzasadnienia, kiedys mi wytknales ze dalem 2 slupy pod podciag garazu przy rozstawie 240 cm i mialy byc problemy itd. tym czasem tej zimy bylo na tym dachu metr sniegu i nie wystepowaly zadne wyboczenia. bramy garazowe funkcjonowaly bez zazutu cala zime i niema jakich kolwiek objawow przez ciebie opisanych.... i tak bedzie i w tym przypadku .

Posted: Sat 09 Oct, 2010
by Grzegorz Szostak
Marcin, zawalić się nie zawali. Wady wychodzą po latach, a pierwsze objawy to nieszczelności (wiaterek) i przecieki. Miałem bliźniacze okno dachowe w rozpoczętym budynku i przy projekcie konstrukcji było trochę pracy jak zniwelować problem. Zauważ też, że w powyższej więźbie jako stężenie wiatrowe górne masz tylko łaty, a stężenia dolnego brak (zapewne jeszcze).
Marcin L wrote:widze Grzegorzu ze wyznajesz zasade z lat 70-80-tych tzn. np. wystarcza rura 50 do kanalizacji a to dajmy 150, beton B15 jest w projekcie wystarczajacy a to dajmy B25 itd.
Heh, źle trafiłeś przykłady. :)
Kiedyś rzadkością było wibrowanie betonu. W efekcie nominalny B25 miał parametry B20 lub niższe. Dziś można spokojnie lać B15 pod warunkiem sprawdzenia jakości betoniarni i zawibrowania przy zalewaniu. Pytanie tylko czy oszczędność ok. 1000zł na fundamencie jest tego warta?

Całościowo mam podejście, że inwestor niech sobie oszczędza na wykończeniach. Przykład z dnia dzisiejszego - zmiana typu drzwi wewnętrznych (model) - plus ok. 2500zł.

Posted: Sat 09 Oct, 2010
by JaKuBa
a czy mozna spytac jaka elewacja bedzie na domu?
ten ruszt to jest pod styropian czy boazerie? czy te poziome elementy nie beda ograniczac wentylacji? no chyba ze bedzie jakas inna elewacja.

Posted: Sat 09 Oct, 2010
by kubula
teraz na ten ruszt pojdzie styropian, klej i tynk. Nie wiem o jakie poziome elementy Ci chodzi?

Posted: Sat 09 Oct, 2010
by Wojciech Nitka
Widzę, że moje uwagi rozgrzały temat. Temat budowy domu zostaje zauważony przez Forumowiczów.
Słuszne zapytania chyba zadał JaKuBa. Ciekawe jest jaka zostanie wykończona elewacja. Czy to styropian, czy też okładzina drewniana drewniana? Każda z nich wymaga przewietrzania, a te elementy poziome będą ograniczać przepływ powietrza pod styropianem czy też okładziną z drewna.
Gliwicki - to nie określenie że Marcin L jest "złym wykonawcą". To ustosunkowanie się do uwag Forumowiczów. Mam nadzieję, że Marcin L. tak samo przyjmie moje uwagi.

Posted: Mon 11 Oct, 2010
by Marcin L
Grzegorz Szostak wrote: w powyższej więźbie jako stężenie wiatrowe górne masz tylko łaty, a stężenia dolnego brak (zapewne jeszcze).
robie tak od 97 roku i jeszcze zadnych negatywnych zmian nikt mi nie zglaszal i nic takiego nie zauwazylem, sa wysuwnice wciete w krokiew + laty = czyli tlumaczac bezposrednia z ang. latajace krokwie - klasyczne rozwiazanie.
gdybym zauwazyl jakies negatywne zachowanie w tej konstrukcji juz dawno bym to zmodyfikowal. z betonem to byl przyklad i chodzilo raczej o sposob myslenia, a co do oszczednoscii wszystko oczywiscie w granicach rozsadku.
Wojciech Nitka wrote:Ciekawe jest jaka zostanie wykończona elewacja
bedzie wykonana ze styropianu w arkuszach 1 m x 3 m przykrecanych do listew, wiec zachowana bedzie wentylacja
,
Wojciech Nitka wrote:te elementy poziome będą ograniczać przepływ powietrza
no niestety ale nie na tyle zeby calkowicie ja uniemozliwic. :roll: (tak mysle)

Tymczasem jestem na innej budowie a z przyczyn niezaleznych ode mnie i inwestora prace sa na kilkanascie dni wstrzymane. :wink:

Posted: Mon 11 Oct, 2010
by Grzegorz Szostak
Marcin L, po tylu latach... bądźmy poważni. O wykonawcy pamięta się tylko jeżeli to był sąsiad lub człowiek z okolicy. Niemniej dalej nie rozumiem w jakim celu ta oszczędność w postaci braku poszycia płytą osb?

Posted: Mon 11 Oct, 2010
by Marcin L
Grzegorz Szostak wrote: O wykonawcy pamięta się tylko jeżeli to był sąsiad lub człowiek z okolicy
nie moge zgodzic sie z tym stwierdzeniem,jakos tak sie w moim przypadku sklada ze po kilku latach spotykam sie z inwestorami i powspominamy sobie itp wiec pamietaja.
Grzegorz Szostak wrote: nie rozumiem w jakim celu ta oszczędność w postaci braku poszycia płytą osb?
ja rowniez nie rozumiem pytania??? na scianach OSB jest a na dachu blacha ???wiec poco tu poszycie :shock: plyta jak sa laty i kontrlaty?

Posted: Tue 12 Oct, 2010
by Grzegorz Szostak
Ponieważ łaty nie mogą stanowić stężeń wiatrowych górnych w konstrukcji więźby.

Posted: Wed 13 Oct, 2010
by Marcin L
Grzegorz Szostak wrote:Ponieważ łaty
to nie sa laty tylko elementy 38x140 przepuszczone przez wrab w pierwsej krokwi i dopiero na tej konstrukcji montowane sa laty i kontrlaty.
prawdopodobnie montujesz deski na sztorc wsparte przez sciane, no coz nie kazdy pracownik potrafi wciac sie w ten sposob w krokiew pilarka :wink:

Posted: Wed 13 Oct, 2010
by remojames
Grzegorz Szostak wrote:Marcin L, po tylu latach... bądźmy poważni. O wykonawcy pamięta się tylko jeżeli to był sąsiad lub człowiek z okolicy. Niemniej dalej nie rozumiem w jakim celu ta oszczędność w postaci braku poszycia płytą osb?
No Grzegorzu o tobie na pewno będą pamiętac pierwsza relacja z budowy i wielka klapa - łatwo krytykować być uznanym doradcą forum a w rzeczywistości zupełnie inaczej. Dreszcze mnie przechodzą jak czytam twoje wypociny to tak jak by pójść do kościoła wysłuchać kazania umoralniającego od księdza a zaraz po tym widzieć go w burdelu na dziw.....

Posted: Sun 14 Nov, 2010
by kubula
No dobra, miesiac przerwy w temacie nie oznacza przerwy na budowie. Prace posuwaja sie cały czas do przodu. Zdjecia ponizej.

Posted: Thu 25 Nov, 2010
by kubula
na zdjęciach kolejne etapy budowy, pozdrawiam.

Posted: Sun 05 Dec, 2010
by Marcin L
kubula wrote: Prace posuwaja sie cały czas do przodu
choc z przyczyn niezaleznych od wykonawcy i inwestora sa dlugie przerwy pomiedzy poszczegolnymi etapami prac. :???: .....gdyby wszystko przebiegalo bez zakłuceni budynek bylby juz praktycznie skonczony....pisze o tym poniewaz kiedys stwierdzilem ze taki dom buduje sie 3m-ce. :cool:

Posted: Sun 05 Dec, 2010
by DABEKO
Bo sie buduje jak sam wiesz, pod warunkiem, ze wszsytko idzie zgodnie z planem :)

Posted: Sun 05 Dec, 2010
by Marcin L
zgadza sie :cool:

Posted: Tue 07 Dec, 2010
by tonyfabio
Mam takie pytanie odnośnie peszli.Są zwykłe? Moim zdaniem powinny byc samogasnące? Czyli szare. Oszczędności czy niedbalstwo?

Posted: Tue 07 Dec, 2010
by Marcin L
tonyfabio wrote:Mam takie pytanie odnośnie peszli.Są zwykłe? Moim zdaniem powinny byc samogasnące? Czyli szare. Oszczędności czy niedbalstwo?
odpowiednio rozbudowana rozdzielnia wyklucza mozliwosc przegrzania kabli a jak sie zapali chata to i tak nic nie pomoze....wiec nie szukajmy dziury w calym Tonyfabio